Gwiazdkuję na całego, więc nie bardzo mam czas na krzyżykowanie. UFOki i SAL Śnieżynkowy tupią po głowie, ale co zrobić jeśli doba nie chce się wydłużyć?
Podczas porządkowania folderu z rękodzielniczymi zdjęciami znalazłam fotki upominków w ramach wymianek, które już dawno szczęśliwie się zakończyły. O ile dobrze pamiętam, to chwaliłam się tym, co dostałam, ale nie pokazałam Wam co wysłałam. Tak więc nadrabiam zaległości.
W ramach Słonecznej Wymianki u Judyty moja połóweczka dostała pudełeczko i...
Doszły mnie słuchy, że słoneczno-koci zestaw się spodobał. Oczywiście były jeszcze przydasie i czasoumilacze.
W ramach Zakładkowej Wymianki z Jesienią w Tle u Katarzyny nie było główkowania nad formą...
Jak widać kocurkowe karteczki idealnie wpasowały się w obie zabawy.
I teraz projekt z wczoraj. Powstał na zamówienie i mam do niego mieszane uczucia... Efekt może być zadowalający (kiedy już całość trafi w ramkę), przyszłej właścicielce zdjęcia się spodobały...
A historia jest taka. Pani była zainteresowana takim obrazkiem:
Kiedy przyszło do ustalania ceny stwierdziła, że 40zł to zdecydowanie za dużo. Wymyśliła koncepcję z haftowanymi napisami za 10zł i wklejanymi zdjęciami.
Przyznaję, że sam pomysł jest ciekawy. Osobiście dodałabym jeszcze kilka zdobień, ale myślę, że w ramce całość będzie wyglądać nieźle.
Dziewczyny, czy 40zł to rzeczywiście za dużo za taki obrazek (pierwowzór)? Może rzeczywiście powinnam zmniejszyć cenę...
P.S. Zdjęcia poglądowe pochodzą z mojego prywatnego albumu. Nie wiem jakie Pani włoży. Pasują dwa rozmiary chociaż przy podanych wymiarach ramki i wybranym kształcie literek pionowo mieści się tylko 10x15cm.