Obserwatorzy

niedziela, 14 sierpnia 2022

Krzyżyk - 2. podsumowanie

 

Powstały dwa identyczne krzyżyki. Jeden zostawiłam wraz ze zniczem i cząstką 💔 na cmentarzu komunalnym w Ż... Drugi mam ciągle przy sobie. 

Zawieszka z krzyżykiem nie jest duża, chociaż większa niż się spodziewałam. 

Z plastikową kanwą się polubiłam, ale nie jest to miłość do grobowej deski.

A tu jeszcze jedno zdjęcie z etapu haftowania.


P.S. O tym dlaczego i co mi to dało prawdopodobnie znajdziecie wśród kwiatków...

sobota, 13 sierpnia 2022

Królewskie storczyki - 3.

 

 

W ubiegłą niedzielę udało mi się skończyć pierwszą stronę Królewskich storczyków. Nawet zaczęłam już kolejną... Niewiele, ale coś do przodu w tym UFOK-owym hafcie.



piątek, 12 sierpnia 2022

Husky's Love - 6.

 

A nie mówiłam? Wieczorne niedzielne haftowanie przyniosły zapełnienie plamy białej kanwy. Jeszcze troszkę i skończę kolejną stronę wzoru.

Dla porównania spójrzcie, jak psiaki wyglądały poprzednio.



poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Jak postanowiłam...

 ...tak zrobiłam. Niedzielny poranek poświęciłam Królewskim storczykom, wieczór haftowi Husky's love (w to drugie musicie uwierzyć na słowo).

 

wtorek, 2 sierpnia 2022

UFOK-owy rok 2022 - podsumowanie lipca

 

Na początku lipca, kiedy pisałam o powrocie do tego haftu, myślałam, że zostawię go u Rodziców na chwilkę (czyt. tydzień) i wrócę, aby skończyć pierwszą stronę wzoru.

Jak zwykle, najlepszy plan ma dla nas życie. Wróciliśmy do Krakowa, dzieciaki się pochorowały i nie było nas 3 tygodnie. To, co widzicie na zdjęciach udało mi się dokrzyżykować zaraz po napisaniu poprzedniego postu o tym hafcie.

Kilka zbliżeń na krzyżyki...

Najbliższą niedzielę mam zamiar poświęcić na oba hafty, więc pewnie rano siądę do fauny, a wieczorem podziubię przy florze.
 
Jeszcze dla porównania wrzucam zdjęcie z poprzedniego podsumowania.

Do następnego napisania!

P.S. Wiecie, do czego najtrudniej było mi się ostatnio przyznać (sama przed sobą)?
-Potrzebujesz pomocy, sama nie dasz sobie rady...

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Husky's love - 5.

 

Dziewczyny, zawzięłam się. Oto efekty nieco poniedziałkowego (około 45 minut) i niedzielnego (około 2,5h) haftowania. Zrobiło się bardzo monotematycznie na blogu, ale te psiaki to mój wielki wyrzut sumienia. Już dawno powinny być u nowych właścicieli!

Chyba wróciłam już do dawnej szybkości stawiania krzyżyków. Brakuje mi jeszcze takiego flow, które zawsze mi towarzyszyło, a którego tak naprawdę nie byłam świadoma dopóki go nie straciłam...

Jutro postaram się podsumować lipcową walę z UFOKami, więc będzie troszkę odmiany...

poniedziałek, 25 lipca 2022

Husky's love - 4.

 

 

Pamiętacie, jak ostatnio biadoliłam nad ilością krzyżyków na aktualnej stronie wzoru? Chwyciłam byka za rogi... A może psiaka za uszy... Nie ważne jakie zwierzę za co. Ważne jest to, że przybyło więcej krzyżyków niż się spodziewałam.

Oczywiście, nie obyło się bez pomocy Małża, który zajął się dziewczynkami. A i Córcie były łaskawe dla mamy, zajęły się Tatą. 

Okazuje się, że nie taki husky straszny jak go malują... Na zdjęciu poniżej porównanie efektów haftowania z dwóch ostatnich niedziel.

Do następnego napisania!

P.S. Krzyżyk gotowy, a nawet dwa. Zastanawiam się nad formą prezentacji... Jak wymyślę, to pokażę.

niedziela, 24 lipca 2022

Niedzielne krzyżykowanie

Grunt to dobrze zacząć dzień. 

Kawa z gruntem (na co dzień zwana przeze mnie "kawą z błotem") i krzyżyki... To brzmi jak dobry początek dnia. Psiaki na tapecie, czyli zaczynam kolejną stronę wzoru.

Trzymajcie kciuki, aby udało mi się skupić, aby wystarczyło tylko się skupić. Wbrew pozorom ostatnio to jest tak trudne do zrobienia...

Do następnego napisania!

czwartek, 21 lipca 2022

Krzyżyk - 1.

Ewidentnie mam dziś dzień na "po raz pierwszy"... 


Po raz pierwszy haftuję taki krzyżyk i z takim przeznaczeniem. Do tej pory ten symbol pojawiał się w moich haftach, ale jako element większej całości.

Po raz pierwszy haftuję na kanwie plastikowej - tym razem przezroczysta. Na początku żałowałam, że to 14ct, ale w końcu się przyzwyczaiłam do trzech nitek muliny.

Bardzo jestem ciekawa, jak będzie prezentował się efekt końcowy.

Do następnego napisania!

 

P.S. Kwiatki z głowy wariatki rosną w siłę. Wątpliwą,  bo wątpliwą, ale jednak.

wtorek, 19 lipca 2022

Szpitalik - króliś tuliś

 

Kiedyś musiało to nastąpić. Trochę dziwię się, że dopiero w minioną niedzielę.

Dwie dziewczynki w wieku mniej więcej 1,5 i 3,5 roku, jeden królik zwany przez starszą królisiem tulisiem i wielka ochota na zabawę w tym samym czasie. To nie mogło skończyć się inaczej, jak duuużym żalem i króliczą nogę.

Mama pobawiła się w szpitalik i była "panią doktor", więc ku uciesze maluchów, królik odkicał z dwoma nogami...