Obserwatorzy

niedziela, 21 listopada 2021

Metryczka - Słodki sen dziewczynki - 1.

 

Przy okazji pamiątki I Komunii Świętej pisałam, że nie przewiduję już w tym roku haftów okolicznościowych. Plany planami, a życie biegnie swoim torem. Metryczka z okazji narodzi małej damy to ta moja ostatnia wewnętrzna potrzeba.

Wzięłam na warsztat wzór z "Igłą Malowane", Nr 5/2021 i po kilku wieczorach czapeczka zawitała już na kanwie. Jestem ciekawa jak finalnie będzie wyglądała buzia dziecka, bo z tym bywa różnie.


Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam dobrego dnia.

czwartek, 18 listopada 2021

Zaczynam

 

Zawsze powtarzam, że plany są po to, aby je... zmieniać. Nie zawsze mi się to podoba, ale staram się akceptować ten fakt.

Tak jest i tym razem. Tak po prostu z nieprzymuszonej woli, z potrzeby 💓 Miał być kolejny indiański zwierzak, a będzie... No właśnie, co będzie? Wzór znajduje się w tegorocznym wydaniu "Igłą Malowane". Muliny na zdjęciu są znaczące dla tego wzoru, ale nie jedyne. 

Jesteście ciekawe? Ja też, przede wszystkim efektu końcowego.

Pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 16 listopada 2021

Indiański koń - podsumowanie

 

Dane techniczne:

Kanwa: Aida, 16ct, biała
Mulina: DMC, 2 nitki
Backstitch: DMC, 1, 2 lub 4 nitki

Sama do końca w to nie wierzę, ale mogę napisać, że Indiański koń został wczoraj skończony!

Jeśli napiszę, że bardzo się cieszę, to i tak będzie mało powiedziane. Świetnie się czuję z tym, że udało mi się ukończyć kolejnego UFOKa. 





 Na pewno jest to haft, który odróżnia się kolorystyką od tych, które do tej pory wyhaftowałam. Wszystkie odcienie fioletu, różu i niebieskiego sprawiły, że siwo-grafitowe odcienie samego konia nie są dominujące. Jak dla mnie efekt jest świetny. Bardzo cieszę się, że zmobilizowałam się do tego wzoru. 



 Mam nadzieję, że w bliżej (jeszcze) nieokreślonej przyszłości będę miała możliwość rozpoczęcia innego tęczowego zwierzaka. Co to za zwierz dowiecie się, jak już rozpocznę prace.


 Do napisania kolejnym razem! Pozdrowionka 😚

poniedziałek, 15 listopada 2021

VIII Ogólnopolski Konkurs Haftu "Inspirujemy Kolorem"

 Czasami lubię odwiedzić i poczytać stronę Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Tym razem podczas mojej małej "prasówki" trafiłam na informację o konkursie. Bardzo się ucieszyłam, bo choć sama pewnie nie wezmę w nim udziału (większość prac mam oprawioną, a raczej nie zdążę wyhaftować niczego specjalnie na tę okazję), to takie wydarzenie przypomina mi, że kiedyś było normalniej.

Ale do rzeczy...


Regulamin oraz Kratę uczestnictwa znajdziecie pod linkami:

CMW w Łodzi: Regulamin i Karta uczestnictwa

Przedsiębiorstwo Handlowe "SK" Sp. z o.o.: Regulamin i Karta uczestnictwa

A Wy? Zgłosicie swoje prace do konkursu?

czwartek, 11 listopada 2021

Indiański koń - początek końca 1

 Jeśli dobrze poszukałam, to ostatni post poświęcony Indiańskiemu koniowi napisałam w listopadzie 2020. Wtedy brałam udział w zabawie Nowy haft na Nowy Rok. Niestety, nie pamiętam już dlaczego, ale nie ukończyłam konturowania. 

Wtedy haft wyglądał tak:

Potem, na chwilkę haft pojawił się jako zapowiedź UFOK-owego roku 2021 i prezentował się tak:


Bardzo chciałabym skończyć ten projekt i powiesić w końcu oprawiony obraz. Wykorzystuję na niego każdą wolną chwilkę, ale niestety nie mam ich zbyt wiele.



Pozdrawiam Was serdecznie.

piątek, 5 listopada 2021

UFOK-owy rok 2021 - podsumowanie października

 Miałam Was nie zanudzać więcej Morzem w butelce, ale muszę napisać ten post, więc...

W październiku ukończyłam UFOKa! 


Zajęłam się także następnym haftem, ale ostatnio nie miałam kiedy zrobić ładnych zdjęć postępów, więc na tym kończę ten post. 

Pozdrawiam Was serdecznie!

czwartek, 14 października 2021

Morze w butelce - 8. podsumowanie

 

Dane techniczne:

Kanwa: DMC, 18ct, ecru
Mulina: Ariadna, 2 nitki
Backstitch: Ariadna, 1 lub 2 nitki

Morze w butelce już wyprane i wyprasowane, spokojnie czeka na wyprawę do szklarza. Jednym słowem tego UFOKa uważam za ukończonego.

Kilka zbliżeń dla Was:






 Przyznaję, dokonałam pewnych zmian w konturowaniu. Zamiast ośmiu kolorów użyłam tylko trzech: 1500, 1800 i 1819. Po kilku haftach z mieszaniną kolorów w backstitchach doszłam do wniosku, że lubię minimalizm w tej kwestii.

Pozdrawiam serdecznie.

P.S. Dobra wiadomość dla Was jest taka,  że to ostatni post z tym haftem w roli głównej. 


 

niedziela, 10 października 2021

Morze w butelce - 7.

 


Zawzięłam się i Morza w butelce ciągle przybywa. Została ostatnia strona i konturowanie, więc myślę, że w tym miesiącu oddam tego UFOKa do oprawy.

Kilka zbliżeń na postępy w pracy...


Pozdrawiam Was serdecznie.

niedziela, 3 października 2021

UFOK-owy rok 2021 - podsumowanie września (Morze w butelce - 6.)


 Do zrobienia zdjęć haftu po skończeniu poprzedniej strony zbierałam się kilka dni. Zawsze coś przeszkadzało, dzieciaki, nienaładowana bateria w telefonie, wieczorne światło... Dzięki temu na zdjęciu widzicie postępy z nie 1 a 1,5 strony wzoru Morza w butelce. Mniej więcej tyle przybyło od ostatniego posta.

Krzyżyki w zbliżeniach:




 Muszle i rozgwiazda chwilowo przypominają plamy. Myślę, że z konturami będą prezentować się o wiele lepiej. Przyznaję, jestem bardzo zadowolona z wrześniowych postępów w tym UFOKu.

Dla porównania, tak wyglądał haft miesiąc temu:


Do napisania następnym razem.

sobota, 25 września 2021

Morze w butelce - 5.

 

Kolejna strona wzoru skończona! Widać już całkiem sporo...


Pamiętacie, jak w poprzednim poście o Morzu w butelce nazwałam tę wodną istotę delfinem? Przyszło mi to dziś sprostować, bo to jak mój Małż stwierdził "to czysty rekin!". Mama też na pierwszy rzut oka nazwała "to coś" rekinem i po bliższym przyjrzeniu się wypada mi przyznać, że to rekin. Dobrze, że muszle ciężko pomylić z czymś innym 😄