Obserwatorzy

sobota, 8 grudnia 2018

Świecznik - stroik ze świecą

 Pisałam już, że klientki mobilizują mnie nie tylko do ciągłego podnoszenia jakości, robienia ilości dekoracji, o których kiedyś mogłam tylko pomarzyć, ale także do próbowania tego, co dla mnie nowe?

Właśnie na zamówienie jednej z nich powstał stroik ze świecą na porcelanowej podstawie.
Wielkość dekoracji:
  • podstawa: 34 x 18cm;
  • wysokość: ok 21cm.
Miał być:
  1.  "taki na ławę i na stół", więc postawiłam na prostokąt (nie znalazłam na szybko owalu), 
  2. "taki w kolorze białym i siwym, ale z dodatkiem czerwieni" i zastanawiam się czy nie przesadziłam z ilością czerwonych kulek... 
  3. Kolejną wytyczną była świeca a raczej jej rozmiar, jednym słowem "duża" - wydaje mi się, że większa nie jest potrzebna,
  4. Podstawa miała być porcelanowa/ceramiczna, więc półmisek nadawał się idealnie.
Całość wyobraziłam sobie właśnie tak. Osobiście mi się podoba, podoba się też Małżowi. Reakcję klientki sprawdzę, jak już się pojawi po zamówienie. A Wam się podoba taki stroik/świecznik?


 

piątek, 7 grudnia 2018

Bomb(k)owe szaleństwo początek

Nie tylko Emilka odrywa mnie od wyszywania. Pomimo opieki nad moim maleństwem nie zwalniam (staram się nie zwalniać) w pracowni.

Podobnie jak w ubiegłym roku powodzeniem cieszą się bombki dekoracyjne. Zauważalne różnice? Oczywiście:
  1. W tym roku, poza dwoma wyjątkami, robię jedynie duże bombki

  2. Połączenie brązów z odcieniami złota zawładnęło sercami klientek
     

    3. Największe wzięcie mają choinkowe stojaki (pomimo wyższej ceny w porównaniu do innych stojaków)

Nie ma co ukrywać, że w tym roku zrobiłam tylko jedną bombkę w oczywistej, czerwono-złotej kolorystyce.

Kolejna partia stroików się tworzy, więc za jakiś czas na pewno je pokażę. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę.

czwartek, 6 grudnia 2018

SAL bożonarodzeniowy 2018 po raz trzeci

Pomimo, iż nie mam zbyt wiele czasu z racji faktu zawładnięcia moim życiem przez małą istotkę, sięgnęłam po kolejny hafcik w ramach SALu. Pozostało do wyhaftowania tło.

Mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się skończyć tę kulę...

Już cieszę się na zabawy, które szykują się na przyszły rok. A Wy lubicie brać w nich udział?

wtorek, 4 grudnia 2018

UFOKowy rok 3 - podsumowanie listopada

Dziś tylko kilka zdań i jedno zdjęcie.

Mała właścicielka małych rączek jest absorbująca i dlatego w listopadzie nie udało mi się skończyć trzeciej strony wzoru, ale przybyło sporo.
Pogoda w Krakowie dziś raczej z tych niezachęcających do wychodzenia, czyli chłód i deszcz. Z tego powodu zdjęcie jakieś takie, ale te zrobione z lampą w ogóle mi się nie podobało.

Dla porównania wrzucam zdjęcie z poprzedniego podsumowania. Tak lepiej widać różnicę.
 Żal, że Kasia nie będzie organizowała w przyszłym roku kolejnej edycji zabawy. Trzeba będzie samej się zmotywować. Tylko jak?!

Uciekam do bomb(k)owania, bo klientki na całego wyczuły już Boże Narodzenie.

wtorek, 20 listopada 2018

Rączki... i świeczniki

Pragnę Wam przedstawić rączki, które na dobre zawojowały moim i Małża światem. Są to rączki w liczbie dwóch, długopalczaste i szponiaste niemiłosiernie (na zdjęciu pazurki się już połamały, ale szybciutko odrastają).
Ich właścicielką jest Emilka - bardzo punktualna dziewuszka, która pojawiła się 6 listopada.
 Kocham te rączki niesamowicie i nie potrafię się od nich oderwać, ale...

... w pracowni nie mogę pozwolić sobie na nic nierobienie, więc powstały wersje sprzedażowo-demonatracyjne świeczników w filiżankach.

Czerwień ze złotem/kremem


 Granat ze srebrem


Biel z szarością


Macie swojego faworyta? Ja mam, ale nie powiem... Uciekam do moich małych rączek...

czwartek, 1 listopada 2018

UFOkowy rok 3 - podsumowanie października

Wczoraj mój Małż zajął się swoją długo wybieraną dyniaszką - jego teściowa ma anielską cierpliwość, kiedy tak przebiera w ogródku, a ja zajęłam się kończeniem tła.
Dzięki temu skończyłam drugą stronę wzoru, mam więc połowę haftu i zrobiłam w tym miesiącu więcej niż zamierzałam.
Cieszę się bardzo, tym bardziej, że dziś pewnie postawię jeszcze kilka krzyżyków - potem mogę nie mieć na to tyle czasu. A niżej podsyłam Wam jeszcze kilka zbliżeń obu stron.

P.S. Pamiętacie moją listę spisaną pod którymś z październikowych postów? Pora wykreślić kilka rzeczy...
Plan na październik jest taki:
  1. W pierwszej kolejności ukończyć Marię z ...
  2. Skończyć przynajmniej połowę zaczętej strony w UFOkowych makach.
  3. Uszyć kilka dodatków do dziecięcego pokoju.  Tu na pewno powstanie jeszcze coś, ale minimum wykonane.
  4. Przygotować jeszcze kilka propozycji świątecznych, które siedzą mi w głowie i są na różnych etapach realizacji. Ciągle o czymś myślę, więc poza tym, co już powstało, to na pewno będą jeszcze inne nowości.

wtorek, 30 października 2018

Wisząca szyszka - stroik

Nie mogłam się powstrzymać przed pokazaniem Wam pierwszego w tym roku wiszącego stroika. Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam robić wiszące dekoracje i sama nie wiem skąd mi się to wzięło.
W tym roku postawiłam na duuuże, naturalne szyszki, które mnie urzekły - chyba swoją wielkością. W tym momencie mam tylko jeden stroiczek, taki bardzo naturalny, ale jak tylko skończę pisać to idę malować szyszunie...
Czy Wam choć trochę spodobała się taka dekoracja?

sobota, 27 października 2018

SAL bożonarodzeniowy 2018 po raz drugi

Przysiadłam wczoraj nad bałwankiem i druga kula śnieżna w ramach tegorocznego SALu organizowanego przez Kasię z Krzyżykowego szaleństwa jest już wyszyta. Brakuje jej prania i prasowania, ale te przy okazji kolejnego użycia żelazka na pewno się odbędą.
Wesolutki ten bałwanek... A dzięki drugiej wersji wzoru podesłanego nam przez Kasię, wyszywanie teraz to czysta przyjemność. Swoim zwyczajem wydrukowane wzory pociachałam i pokleiłam po swojemu - robię tak przy wyszywaniu małych obrazków. Kasiu, dziękuję za nową wersję wzoru.

A poniżej wstawiam dla porównania kulę bez konturów, które robią różnicę... Będę to powtarzać chyba za każdym razem, bo chociaż nie zawsze sprawiają mi przyjemność podczas haftu, to wszelkie złorzeczenia wynagradza efekt ostateczny.
 

piątek, 26 października 2018

Organizer na łóżeczko

A ja nadal w temacie szycia... Kilka dni temu powstał kolejny gadżet/przydaś do dziecięcego pokoju, czyli organizer na łóżeczko.
Dane techniczne:
  • rozmiar panelu: 62x62cm,
  • liczba kieszeni: 5szt,
  • rozmiar kieszeni: ok 17x18cm - 3 szt, ok 27x22cm - 2szt,
  • wiązanie: 6 par wstążeczek satynowych, ale myślę, że lepiej sprawdzą się materiałowe troczki,
  • materiały: bawełna 100%, owata, flizelina.
Myślę, że dobrze się sprawdzi jako "podajnik" do rzeczy potrzebnych do pielęgnacji maluszka - nie mamy miejsca na komodę, szafkę, stojący przewijak z półkami itp. Tak naprawdę czas pokaże jak bardzo ustrojstwo będzie przydatne.
A na zdjęcia załapała się jeszcze miętowa sówka, która przycupnęła w kąciku łóżeczka.
To jeszcze nie koniec szycia na ten tydzień...

czwartek, 25 października 2018

Trochę szycia w tym tygodniu

Tydzień zaczęłam od szycia i chyba na szyciu go zakończę. Co prawda zaczęłam wyszywać śnieżna kulę z bałwankiem, ale mogę mieć jedynie nadzieję, że uda mi się ją skończyć.

Wracając do tematu, na początek pokażę Wam tulipany - zupełnie nowe wzory i kolory...



 Powstało 12 sztuk, ale jeśli ktoś miałby ochotę na takie tulipany to chętnie uszyję ich więcej, bo dostawa zieleni już jest u mnie a i siwego nie brakuje.

Poza szarościami szyłam też czerwienie w kropeczki. Tutaj zdjęcie tylko dla przypomnienia, bo te kwiatuszki często goszczą na blogu.
Jutro pokażę Wam coś, co stworzyłam do dziecięcego pokoju.

Pozdrawiam Was serdecznie.