Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cotton balls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cotton balls. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 stycznia 2018

Na chwilę przed podsumowaniem...

Na chwilkę przed podsumowaniem moich rękodzielniczych poczynań w 2017 roku i przed przedstawieniem Wam planów na ten rok, piszę zbiorczy post z tym, co powstało jeszcze w grudniu a wydaje mi się, że jeszcze nie zagościło na blogu.

1. Gnomy ze skarpet i ryżu - rękodzielniczy dodatek do prezentów mikołajkowych dla naszych dzieciaków
W tym roku co chwilę natrafiłam w sieci na gnomy i skrzaty wszelkiego rodzaju. Myślę, że opanują już zupełnie Boże Narodzenie 2018.

2. Bombki dekoracyjne duże i małe, czyli to, czemu poświęciłam lwią część mojego czasu









Jak widzicie, kolorystyka była bardzo zróżnicowana. Kanały dystrybucji również, ale jeden pobił wszelkie rekordy - kontakt osobisty! Cieszę się bardzo, że klienci=pasjonaci rękodzieła ciągle lubią pytać, rozmawiać i wybierać.

3. Lewitująca filiżanka - jako dekoracja dla Teściowej. Jeszcze w wakacje upatrzyła sobie filiżanki i bardzo chciała jedną mieć, więc dlaczego nie?
4. Stroik na komodę z żywej jedliny i szklanych bombek. Świece dodały wiele uroku, chociaż na zdjęciu może tego nie widać



Do dziś zdobi komodę u rodziców - oto prawdziwa moc gąbki florystycznej do ciętych kwiatów.

Teraz z czystszym sumieniem mogę wziąć się za post podsumowujący ubiegły rok.

wtorek, 19 grudnia 2017

Szarość i brudny róż

Szarość i brudny róż w postaci świecących, bawełnianych kulek powstały na zamówienie Julii i Beaty. Połączenie tych kolorów niezwykle mi się podoba, chociaż za różem nie przepadam. Odcienie różu w połączeniu z bielą lub szarością stają się niezwykle modne. W tym roku wkradają się na choinki, do ogólnego wystroju wnętrz itd... Podejrzewam, że w przyszłym roku (w okresie świątecznym) ten trend nadal będzie się utrzymywał.


A Wam podoba się takie połączenie kolorów? 


Nie mogę doczekać się Świąt, a Wy? Czeka mnie jeszcze maraton kuchenny, ale to sama przyjemność. Będę padać na twarz, ale będę miała dobry humor - przynajmniej co roku go mam, więc dlaczego w tym miałoby być inaczej?

Bombki dekoracyjne (stroiki) oczywiście nadal powstają, ale żeby Was nie zanudzać, to w okresie świątecznym napiszę zbiorczy post na ten temat.

Pozdrawiam Was serdecznie!

poniedziałek, 27 listopada 2017

Bombki dekoracyjne z bawełnianych kulek

Krzyżyki zaniedbuję okrutnie. Mam nadzieję, że niedługo się to ustabilizuje i przestanę pracować od rana do wieczora. Robię to, co lubię, ale tęskno mi do haftu.

Dziś przedstawiam Wam bombki dekoracyjne zrobione na bazie znanych Wam bawełnianych kulek.
Do ich zrobienia wykorzystałam;
  • bawełniane kulki - średnica ok 10cm,
  • bombki szklane w różnych kolorach i rozmiarach,
  • ozdobne gałązki z brokatem,
  • szyszki z brokatem,
  • klej na gorąco,
  • stojaczki w kształcie choinki.
 Bombka w odcieniach brązu ze złotem

Bombka czerwono-srebrna
Bombka zielono-srebrna
Bombka granatowo-srebrna

Może macie swoje ulubione kolory, w które mogłabym dla Was ubrać kulki?

Zachęcam was także do wzięcia udziału w moim Rozdaniu na Dobry Początek.

środa, 13 września 2017

Beżowo-malinowe maleństwa

Ten tydzień zdecydowanie nie należy do serii robótkowych, ale udało mi się coś zdziałać...


Beżowo-malinowe maleństwa (mniejsze niż zwykle) w liczbie 20 sztuk. Powędrują do bliskiej mi osoby, która przez ostatni rok jak najbardziej zasłużyła na taki podarek. Droga K... dziękuję Ci z całego serca za to, że byłaś i jesteś! Mam nadzieję, że światełka uprzyjemnią Ci czas i wprowadzą w dobry nastrój.

wtorek, 25 lipca 2017

Mini bawełniane kuleczki

Tym razem przyszło mi robić świecące kulki w wersji minimalistycznej. Dwa kolory - biały i turkusowy, małe kuleczki - ok 6cm średnicy, krótki łańcuch lampek - 10 sztuk.



Są to dwa łańcuchy - stąd też dwie sesje fotograficzne. Nie wątpię, że Kasia zrobi o wiele ładniejsze zdjęcia.

środa, 21 czerwca 2017

UFOkowo i kulkowo

Po skończonej niebieskiej ptaszynie sięgnęłam po UFOkowe Słoneczniki. Dziubię sobie od wczoraj. Zdjęcia są dwa - z wczoraj i sprzed chwili. 
Do końca miesiąca krzyżyków na pewno jeszcze przybędzie.

Obiecałam kiedyś, że pokażę Wam jak posiadacze kulek mojego wyrobu je wykorzystują. Zdjęcia są różnej jakości - takie dostaję i nie zawsze da się coś poprawić.




Mnie szczególnie do gustu przypadły ostatnie zdjęcia od Pani Bożeny. Chyba nawet zdołały mnie zainspirować... 

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa pod ostatnimi postami. Cieszę się, że i Wam podobają się moje ptaszyny. Zdradzę Wam, że wczoraj wieczorem, ot tak po prostu sięgnęłam po trzeci wzór. Chwilowo nie ma za wiele, ale mam nadzieję, że niedługo zakończę serię niebieskości, abym mogła wziąć się za czerwienie.

Choć nie zawsze piszę u Was to regularnie odwiedzam Wasze blogi. Miło jest patrzeć na Wasze dzieła. Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 23 maja 2017

Złoto-brązowe

Obiecałam, więc pokazuję. Dwadzieścia złoto-brązowych kulek...

Może kiedyś pokażę Wam jak nowi posiadacze kulek je wykorzystali...

poniedziałek, 22 maja 2017

Jak zaczynam tydzień?

Maj to jednak kulkowy miesiąc. Ledwie w piątek sprzątnęłam suszarkę i folię utytłaną w kleju a dziś znowu trafiły do pokoju.  Na suszarce zawisły...


Będzie 20 sztuk złoto-brązowych... Szybkie zamówienie = szybka realizacja! Na pewno pokażę Wam efekt końcowy - myślę, że wyjdą OK chociaż początkowo nie byłam przekona.

Staram się wyszyć majowe kwiatki, ale idzie pod górę. Po sobotnim wyszywaniu mam tylko tyle:


Zrezygnowałam w pierwotnego pomysłu, bo czasu zostało mi niewiele a i z tym hafcikiem jakoś mi nie idzie... Dość biadolenia! Biorę się do pracy.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze.

piątek, 19 maja 2017

Majowe szaleństwo kulkowe

Nie da się inaczej podsumować tego miesiąca. Lubię je robić i mam nadzieję, że dzięki chętnym na ich posiadanie osobom, nadal będę mogła spędzać czas na nawijaniu kordonka... 😉

Po różach i niebieskościach przyszedł czas na szarości i to w liczbie 40 sztuk każdy łańcuch...

Szarości z bielą i żółcią - przyznaję, że podoba mi się to połączenie.



Dwa odcienie szarości z bielą - połączenie klasyczne, które zawsze się sprawdza.


Czekają mnie jeszcze dwa sznury beżu z brązem, jeden beżu z czerwienią. Pojawią się także szare z turkusem i czerwienią... Już nie mogę się doczekać efektu końcowego.

Uciekam do pamiątki - walczę z konturami! Trzymajcie kciuki.

poniedziałek, 15 maja 2017

Świecące, bawełniane kulki po raz kolejny

Tydzień rozpoczynam świecącymi kulkami... Ulepione w ubiegłym tygodniu, ale świecą dopiero od dzisiaj...



Maja wybrała łańcuch 20. sztuk w trzech odcieniach niebieskiego i szarym. Mnie się podobają. Wyszyły iście chłopięce, ale sama bym nimi nie pogardziła...

Macie ochotę na Candy ze świecącymi kulkami?

środa, 10 maja 2017

Tak z doskoku

Tak bardzo na szybko, tak zupełnie z doskoku powstały świecące kulki w liczbie 20. w trzech odcieniach różu z dodatkiem beżu i bieli. 


Mam nadzieję, że małej Hani i jej rodzicom spodobają się moje kulki. Wyszły takie różowiutkie, słodziutkie... Prawie jak landrynki 😉

wtorek, 7 lutego 2017

Świecący post

Nie tylko haft pochłania mój tzw. wolny czas. Świecące kulki znalazły swoich fanów/fanki i mam nadzieję, że jeszcze długo będę mogla je robić. 

Ciesze się, że mogłam wnieść w domy znajomych trochę ciepła i niepowtarzalnego klimatu - tak przynajmniej twierdzą owe Osoby.

W styczniu i lutym powstały takie oto świecidełka - liczba, wielkość i kolory kulek zostały wybrane przez nowych właścicieli:




Mam nadzieję, że niedługo będę mogła Wam pokazać jeszcze kilka sznurów cotton balls. Myślę też nad nowymi stroikami na zbliżające się Święta.

A teraz wracam do mojego pawia i wyzwania u Kasi.

wtorek, 13 grudnia 2016

Świecące cotton balls

Zgodnie z tym co pisałam wcześniej, utknęłam na jakiś czas z kordonkiem, klejem i światełkami.

Mikołaj podarował dzieciakom takie oto światełka:





Przyznam nieskromnie, że cotton balls były strzałem w dziesiątkę. Reszta prezentów w momencie rozpakowywania była mniej ważna. Kulki kolorowe i świecące cieszyły się największym zainteresowaniem.

Bardzo się cieszę, że udało mi się dzieciaki zaskoczyć i zadowolić. Coś mi się wydaje, że to nie ostatnie cotton balls w moim wykonaniu.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Pamiątka Chrztu Świętego i coś nowego

W środę ubiegłego tygodnia zostałam poproszona o wyszycie Pamiątki Chrztu Świętego Poli Alicji. W sobotę wieczorem była gotowa.

Obrazek czeka już wyprany i wyprasowany na Małgosię. Zdjęcia się podobały, więc myślę, że "na żywo" również zrobi dobre wrażenie. Małgosia pisząc do mnie miała już upatrzony wzór. Stópki wyszywałam po raz pierwszy i było to bardzo przyjemne doświadczenie.

Na zdjęciach poniżej przedstawiam Wam moje pierwsze własnoręcznie zrobione świecące cotton balls. Jestem z nich zadowolona a Mati, który dostał je wczoraj od Świętego Mikołaja był zachwycony (nic dziwnego, ma trzy latka a kulki się świecą).
Zaraz uciekam do klejenia kolejnego zielonego kompletu dla Jasia. Postawiłam sobie za punkt honoru podarowanie każdemu dzieciaczkowi, do którego przychodzi przez nas Święty Mikołaj kompletu świecących, bawełnianych kulek. Co roku staram się, aby dzieciaki dostały poza kupnym elementem prezentu coś, co robię własnoręcznie. W związku z tym czeka mnie klejenie jeszcze czterech kompletów dla dziewczynek...

Mam nadzieję, że reszta maluchów również będzie zadowolona.