Obserwatorzy

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Pamiątka Chrztu Świętego i coś nowego

W środę ubiegłego tygodnia zostałam poproszona o wyszycie Pamiątki Chrztu Świętego Poli Alicji. W sobotę wieczorem była gotowa.

Obrazek czeka już wyprany i wyprasowany na Małgosię. Zdjęcia się podobały, więc myślę, że "na żywo" również zrobi dobre wrażenie. Małgosia pisząc do mnie miała już upatrzony wzór. Stópki wyszywałam po raz pierwszy i było to bardzo przyjemne doświadczenie.

Na zdjęciach poniżej przedstawiam Wam moje pierwsze własnoręcznie zrobione świecące cotton balls. Jestem z nich zadowolona a Mati, który dostał je wczoraj od Świętego Mikołaja był zachwycony (nic dziwnego, ma trzy latka a kulki się świecą).
Zaraz uciekam do klejenia kolejnego zielonego kompletu dla Jasia. Postawiłam sobie za punkt honoru podarowanie każdemu dzieciaczkowi, do którego przychodzi przez nas Święty Mikołaj kompletu świecących, bawełnianych kulek. Co roku staram się, aby dzieciaki dostały poza kupnym elementem prezentu coś, co robię własnoręcznie. W związku z tym czeka mnie klejenie jeszcze czterech kompletów dla dziewczynek...

Mam nadzieję, że reszta maluchów również będzie zadowolona.

piątek, 25 listopada 2016

Odgwiazdkowuję się...

Bardzo powoli, ale jednak pozbywam się gwiazdek z domu... 

W zupełnym oderwaniu od klejenia wstążek powstało pudełko na sztućce do szuflady. Mama posiada małą szufladkę i zamarzyła się jej segregacja sztućców. Mam nadzieję, że spodoba się jej to, które dla niej zrobiłam. 



Na koniec pokażę Wam także kilka zdjęć gwiazdeczek, które niedawno stworzyłam...



środa, 9 listopada 2016

Gwiazdkuję na całego

Pochłonęły mnie zupełnie gwiazdki kanzashi. Siedzę i ciacham wstążki. Dobrze mi z tym, ale tęsknię za krzyżykami. Porzucone projekty nęcą. Szczególnie SAL Śnieżynkowy - Teresa już swoje skończyła, a moje dwie leżą i wołają.

A teraz pokażę Wam co poszło (lub za chwilę pójdzie) w świat...




Zabieram się za kolejne...

P.S. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi na nurtujące mnie cenowe pytanie. Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 8 listopada 2016

Magiczna Kartka rozdaje Śnieżne Opowieści

Kolekcja pięknych papierów do wygrania jest w Candy zorganizowanym przez Magiczną Kartkę. Same zobaczcie TUTAJ.


Hafciarska zbieranina

Gwiazdkuję na całego, więc nie bardzo mam czas na krzyżykowanie. UFOki i SAL Śnieżynkowy tupią po głowie, ale co zrobić jeśli doba nie chce się wydłużyć?

Podczas porządkowania folderu z rękodzielniczymi zdjęciami znalazłam fotki upominków w ramach wymianek, które już dawno szczęśliwie się zakończyły. O ile dobrze pamiętam, to chwaliłam się tym, co dostałam, ale nie pokazałam Wam co wysłałam. Tak więc nadrabiam zaległości.

W ramach Słonecznej Wymianki u Judyty moja połóweczka dostała pudełeczko i...
Doszły mnie słuchy, że słoneczno-koci zestaw się spodobał. Oczywiście były jeszcze przydasie i czasoumilacze.

W ramach Zakładkowej Wymianki z Jesienią w Tle u Katarzyny nie było główkowania nad formą...

Jak widać kocurkowe karteczki idealnie wpasowały się w obie zabawy.

I teraz projekt z wczoraj. Powstał na zamówienie i mam do niego mieszane uczucia... Efekt może być zadowalający (kiedy już całość trafi w ramkę), przyszłej właścicielce zdjęcia się spodobały... 

A historia jest taka. Pani była zainteresowana takim obrazkiem:
Kiedy przyszło do ustalania ceny stwierdziła, że 40zł to zdecydowanie za dużo. Wymyśliła koncepcję z haftowanymi napisami za 10zł i wklejanymi zdjęciami.



Przyznaję, że sam pomysł jest ciekawy. Osobiście dodałabym jeszcze kilka zdobień, ale myślę, że w ramce całość będzie wyglądać nieźle.


Dziewczyny, czy 40zł to rzeczywiście za dużo za taki obrazek (pierwowzór)? Może rzeczywiście powinnam zmniejszyć cenę...

P.S. Zdjęcia poglądowe pochodzą z mojego prywatnego albumu. Nie wiem jakie Pani włoży. Pasują dwa rozmiary chociaż przy podanych wymiarach ramki i wybranym kształcie literek pionowo mieści się tylko 10x15cm.

poniedziałek, 7 listopada 2016

Recenzja - "Twórcze Inspiracje", Nr 6/2016

Trochę późno, ale w końcu liczy się, że w ogóle dotarł do mnie najnowszy numer "Twórczych Inspiracji". Tym razem wszystkie Te, które czekały na motywy  świąteczno-zimowe mogą czuć się w zupełności usatysfakcjonowane. Pomyśl o Świętach - hasło z okładki Redakcja zrealizowała na całego.
 
 Po iście upcyclingowym poprzednim numerze teraz zaproponowano nam szydełkowy egzemplarz. Skoro Panie Projektantki zaszalały szydełkowo nie wypada mi zaczynać od innej techniki.

 Szydełkową przygodę rozpoczynamy od...
...Sów, które skuszą zapewne niejedna amatorkę szydełka, choć mnie bardziej przypadła do gustu Poduszka z koronką. Wzór na pewno ładnie prezentowałby się jako bieżnik na ławę lub komodę. Do uniwersalnych propozycji (nadających się na każdą porę roku) zalicza się także kurs wykonania szydełkowej bransoletki.

Typowymi świąteczno-zimowymi akcentami są szydełkowe zawieszki-śnieżynki, Bombka z koronką rumuńską oraz Poinsecja.

Osobiście chyba najbardziej podobają mi się bombki zdobione koronką. Śnieżynki w zaprezentowanej wersji są troszkę "ubogie", ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby je uatrakcyjnić. Może pomogłaby im błyszcząca nitka lub doszyte koraliki? Poinsecja bardzo kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem - innym takim motywem roślinnym jest ostrokrzew. Myślę, że dzięki instruktażowi wykonania tego kwiatu powstanie kilka broszek, stroików z tym kwiatem.

Skoro o Bożym Narodzeniu mowa, to pora na pozostałe techniki zaproponowane przez Redakcję. 
 
Tegoroczne Święta na pewno będą bardziej kolorowe i wyjątkowe dzięki sutaszowym choineczkom. Cieszę się, że w gazecie znalazła się ta propozycja. Jest to dowód na to, że wykorzystanie umiejętności i techniki ogranicza tylko wyobraźnia. Sutasz nie służy jedynie do tworzenia biżuterii.

Podobnie jest z beadingiem. Koraliki idealnie nadają się do ozdobienia styropianowych kul, czyli możemy stworzyć niepowtarzalne Barokowe bombki.
 
Oczywiście, zaproponowany wzór może zdobić nie tylko styropian.
 
 Jeśli mowa o koralikach, to w tym numerze znajdziemy także coś dla amatorek koralikowych bransoletek.

Twinowe bransoletki na pewno spodobały się nie tylko mnie. Kto wie, może kiedyś pokuszę się o stworzenie choć jednej dla siebie. Tym bardziej, że na stronach czasopisma znajdziemy kilka sposobów zszywania koralików.

Jednym słowem - cieszy ta różnorodność. Wraz z opisem sposobu wykonania błyskotek znajdziemy dokładny spis materiałów, co na pewno ułatwia ich kompletowanie i samą pracę.

Amatorki wykonywania świątecznych ozdób powinny (chociaż) przejrzeć owy numer dwumiesięcznika. Beading to nie jedyny pomysł na wykonanie niepowtarzalnych bombek. 

Unikalnym prezentem lub ozdobą na pewno będą Bombki z portretem. 
 
Chociaż ja nie mogę przekonać się do powertexu, to na pewno znajdą się czytelniczki, które skorzystają z tego kursu.
 
 Kącik Mamy i Dziecka również podpowie jak stworzyć niepowtarzalne bombki oraz jednocześnie miło spędzić czas z dziećmi. 
 
Filc idealnie się do tego nadaje, cieszy oczy kolorami, jest łatwy w "obsłudze" i daje wiele możliwości - a dzieci przecież lubią różnorodność.

Ostatnia z bombkowych propozycji wprowadza nas w tematykę haftu. Tym razem na łamach gazety znajdziemy kurs na zdobienie haftem koralikowym.

Każda hafciarka wie, że koraliki bardzo łatwo zamienić na mulinowe krzyżyki, więc propozycja Bombki ze śnieżynkami jest wielofunkcyjna. 
 
Podobnie jest z Kartkami Bożonarodzeniowymi. Haft krzyżykowy bardzo łatwo urozmaicić muliną metalizowaną, koralikami lub wstążkami. Świetnie będą się do tego nadawać proste wzory na Stajenkę, Dzwonek, Bombkę i Choinkę.

Połączenie trzech haftów - koralikowego, krzyżykowego i wstążeczkowego najlepiej widoczne jest w propozycji na Kartkę z poinsecją. 

Pozostając w tematyce haftu muszę wspomnieć o krzyżykowych Śnieżynkach, choć nie wiem czy ja zrobiłabym z nich obrazki.

Mnie bardziej podobałyby się jako poszewki na poduszki. Pamiętajmy, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić wykończenie hafcików. Znajdziemy także zdjęcia innych wersji kolorystycznych, co może ułatwić podjęcie decyzji przy zmianie pierwowzoru.

Wesołe skrzaciki na pewno spodobają się najmłodszym. Jako osobie, która uwielbia serie z trzech sztuk brak mi jeszcze jednego skrzaciorka.

Trzeba przyznać, że ten numer "Twórczych Inspiracji" pęka w szwach od pomysłów. Entuzjastki robótek na drutach również znajdą propozycję na Świąteczne podusie.
 
 Na tym przyjdzie mi zakończyć pisanie o klimatach świątecznych. Myślę, że te z rękodzielniczek, które oczekiwały świątecznego klimatu, czują się dopieszczone.

Projektem całorocznym na pewno są tiulowe pompony.

Bardzo modne i często poszukiwane jako dekoracje do dziecięcych pokoików. Żałuję jedynie, że dopiero teraz zagościły w "Twórczych...".

Innym pomysłem na urozmaicenie dziecięcego pokoju i jednocześnie pomagającym okiełznać zabawki jest szyty Megaworek. 
 
Oczywiście każda zakochana w szyciu rękodzielniczka znajdzie inne zastosowanie. Jak zawsze fantazja nie zna granic.
Na łamach czasopisma można przeczytać zgrabnie napisany artykuł o pielęgnacji ciała. 

Możemy wypróbować także przepis na osobiście sporządzony balsam do ust. Nie pomyślałabym, że jest to takie proste.

Wśród inspiracji odnajdziemy także ogłoszenia-zaproszenia o rękodzielniczych wydarzeniach.

Z miłą chęcią przeglądam także stronę ze Światem Twórczo Zakręconych blogów. Nie ukrywam, że z ochotą odwiedzam opisywane blogi. 

W tym numerze nie znajdziemy Galerii czytelników. Rozumiem, że gazeta z gumy nie jest i z czegoś trzeba zrezygnować. Jednakże zaczęłam zastanawiać się, czy problemem nie był brak zdjęć prac Czytelniczek. Wysyłacie fotki tworków zrobionych w oparciu o kursy zamieszczane w "Twórczych Inspiracjach"?

Pisząc już dosłownie ostatnie zdania tej recenzji, wspomnę o czymś co rzuciło mi się w oczy zaraz po wyjęciu gazety z koperty. Okładka tego numeru jest łudząco podobna do poprzedniego. Nie macie takiego wrażenia?

Ciekawa jestem czym jest to spowodowane...

czwartek, 3 listopada 2016

Walka z UFOkami - podsumowanie października

W październiku powstały tylko dwa kotki z Kociego Kalendarza. Po cichu liczyłam, że wyhaftuję przynajmniej jeszcze jednego, grudniowego kocurka.

Niestety, kociak z prezentami czeka w kolejce - podobnie jak cztery inne.

Kasia na swoim blogu zastanawia się, czy kontynuować zabawę od stycznia. Oddałam już swój głos w ankiecie, oczywiście głos na "TAK". I to bardzo duże tak... Nie wiem czy skończę kocurki do końca roku, nie wiem czy ruszę jednego UFOka zaplanowanego na ten rok... No i jeszcze paw leży odłogiem, SAL z Chatą nietknięty od bardzo dawna i jeszcze pewnie znalazłoby się coś w czeluściach mojego rękodzielniczego kosza.

piątek, 28 października 2016

Roczek Jasia - podsumowanie działań


Prace z okazji Roczku Jasia uważam za zakończone. Mam nadzieję, że Rodzicom Maluszka, a w przyszłości także samemu Janowi spodobają się upominki. 


Do pudełeczka poza karteczką trafi też troszkę cenniejszy prezencik.

Karteczkę tego typu robiłam po raz pierwszy. Szybciutko się ją robiło, nie jest bardzo skomplikowana a efektowna. Myślę, że jeszcze nie raz się skuszę na takiego składaczka.

czwartek, 27 października 2016

Aniołek na chmurce skończony

Aniołek na chmurce skończony. Przed chwilka zrobiłam ostatnie kreseczki. Haftowałam go po raz trzeci i teraz również jego włosy przyprawiały mnie o dreszcze. Cieszę się, że udało mi się ukończyć haft teraz, bo to zapowiada (zapewne) jutrzejszy post z gotową rękodzielniczą częścią prezentu dla rocznego Jasia.

Dla ciekawskich, zrobiłam kilka zdjęć w tzw międzyczasie...

26.10. - godz. 12:35
26.10. - godz. 16:51
27.10. - godz. 8:40
Napis zrobiłam jedną nitką muliny - dwoma wydawał się zbyt "toporny".

No i jeszcze jedno zbliżenie na całość.