Obserwatorzy

sobota, 23 maja 2020

#robotkowezostanwdomu - 10. tydzień

Powrót pracy (proszę nie mylić z powrotem DO pracy) skutkuje  zmniejszoną ilością czasu na sen, prace domowe i haftowanie. Jedyna ilość czasu jaka jest stała, to ta, którą poświęcam mojej Córci (czyt. cały czas, kiedy mała nie śpi).

W tym tygodniu skupiłam się na Indiańskim koniu. Naprawdę jestem zadowolona, że zdecydowałam się na jego wyhaftowanie.

sobota, 16 maja 2020

#robotkowezostanwdomu - 9. tydzień

Zupełnie nie wiem jak się to stało, że wczoraj zapomniałam o #robotkowymzostanwdomu. W sumie to w tym tygodniu więcej upiekłam i ugotowałam, ale Tukany udało mi się skończyć.


Wypieki śmiało można podzielić na te dla rodziców (bułki z pieczarkami) i dla dziecka (bułeczki z rabarbarem i jabłkiem).
 Mam nadzieję, że za tydzień post napiszę w terminie...

czwartek, 14 maja 2020

Tukany - podsumowanie

Dane techniczne:

Kanwa: polska Aida 16ct, biała
Mulina: Ariadna, 2 nitki

Dziś mogę napisać, że skończyłam Tukany. Cieszę się bardzo, bo ten (i drugi z serii) chodził mi po głowie odkąd go zobaczyłam.

 Zapewne za jakiś czas powstanie kolejny haft z tymi ptaszorami. Nadal bardzo mi się podobają.
Poniżej zostawiam Wam jeszcze kilka zbliżeń na haft...






Szczerze przyznam, że nie wierzyłam, że uda mi się skończyć stawianie krzyżyków jeszcze w trakcie kwarantanny. Osobiście nadal uważam, że jesteśmy w stanie odosobnienia. Teraz pora postawić choć kilka krzyżyków w Indiańskim koniu, bo ciągnie mnie do niego niemiłosiernie.


piątek, 8 maja 2020

#robotkowezostanwdomu - 8. tydzień

Kolejny tydzień izolacji. Niby w wiekszości siedzę w domu z Małą, ale czasami wolnego czasu jak na lekarstwo. Maluch potrafi zagospodarować prawie każdą minutę ;-) Aż strach pomyśleć, że im będzie starsza, tym mniej będę jej potrzebna. Trzeba korzystać z przytulasów i wiszenia na mnie póki czas.Takie myśli naszły mnie nocną porą...

W tym tygodniu udało mi się skończyć UFOKa, o czym już  na pewno wiecie 😉


Skończyłam też pięć stron wzoru z ptaszorami i teraz Tukany wyglądają tak:

 Mam nadzieję, że podczas tego weekendu uda mi się sporo krzyżyków postawić w tym hafcie. Tak naprawdę zależy to od tego, jaki film na wieczór wybierze Małż... Chwilowo skłaniam się ku Godzilli, bo niestety Dzień świstaka szybko mnie uśpi. Niestety, "nie potrafię docenić kunsztu tego filmu"...

czwartek, 7 maja 2020

Metryczka urodzenia Emilii

Dane techniczne:

Kanwa: Zweigart, 18ct, biała opalizująca
Mulina: DMC, 2 nitki


Sama w to nie wierzę. Wczoraj udało mi się skonczyć napisy w metryczce urodzenia Córci! Nawet nie wiecie jak się cieszę. Nie sądziałam, że ten haft zajmie mi tyle czasu, ani że stanie się UFOKiem.

Efekt końcowy bardzo mi się podoba, warto było poświęcić czas na stworzenie tego obrazka (jedyne co mnie trochę uwiera, to napisy, nic mi nie pasowało i ostatecznie zrobiłam te, które zaaprobował Małż).

Haft w zbliżeniach prezentuje się tak:



 Ukończeniem tego haftu mogę ogłosić wykończenie pierwszego w tym roku UFOKa. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła pochwalić się postępami w kolejnym.

 

niedziela, 3 maja 2020

UFOKowy rok 2020 - Metryczka z bocianem

Córcia jeszcze smacznie śpi w ciągu dnia kilka godzinek, więc dziś ten czas przeznaczyłam na haftowanie metryczki dla niej (oczywiście poza gotowaniem obiadu).

Jestem zadowolona, bo myślałam, że ten fragment zajmie mi więcej czasu. Nóżka wskoczyła na kanwę nawet nie wiem kiedy.  Zostały jeszcze stópki, ale to już raczej wieczorem, jak mała pójdzie spać.

Dla porówniania, pokażę wam zdjęcie opublikowane kilka dni temu.


A niezmiennie dążę do takiego efektu.


piątek, 1 maja 2020

#robotkowezostanwdomu - 7. tydzień - Tukany - 3. raz

W tym tygodniu dosłownie przyssałam się do tego haftu. Nie mogę się doczekać ukończenia Tukanów.
 Myślę o czymś nowym w morskim klimacie dla odmiany, ale przed tym skończę ptaszorki. Niezmiennie mnie zachwycają.

P.S.  Nie sądziłam, że kwarantanna zaowocuje haftowaniem w takiej ilości. Jak dobrze, że mam jakąś pasję, dzięki niej nie myślę tyle o zachrowaniach, ograniczeniach itp.

czwartek, 30 kwietnia 2020

UFOKowy rok 2020 - podsumowanie kwietnia

Niestety, post piszę na szybko. Nie zdążyłam też zrobić nowego zdjęcia w dziennym świetle, więc wykorzystuję to, które pokazałam Wam kiedyś pisząc o #robotkowymzostanwdomu. Robię to z czystym sumieniem, bo nie przybył ani jeden krzyżyk od tamtego czasu.

Myślę, że kwietniowe postępy są widoczne. Dla przypomnienia, tak wyglądał haft miesiąc temu:
W maju (po cichu) planuję ukończenie tego haftu. Zdecydowanie ciągnie mnie do czegoś "nowego".

Nowy haft na Nowy Rok 2020 - podsumowanie kwietnia

Tęczowego konia coraz więcej. Cieszę się, bo w tym miesiącu skończyłam kolejną stronę wzoru.

Dla przypomnienia - tak Indiański koń wyglądał miesiąc temu.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w maju przybędzie m. in. kilka piórek...

niedziela, 26 kwietnia 2020

Tukany - 2. raz

Dziś Tukany solo... Skończyłam dwie strony wzoru!
Dziecię śpi (pewnie już niedługo), z komputera słychać serial, więc moge robić tylko jedno... Poprawiam podziałkę na kanwie, bo właśnie odkryłam, że pomyliłam się w jednym rzędzie i mam zaznaczonych 11 xxx...