Obserwatorzy

piątek, 26 maja 2017

Dekoracje z butelek

Obie moje mamy, czyli Mama właściwa i Teściowa utyskiwały, że stroiki ze sznurkowych jajek wypadało już sprzątnąć, (i tu cytat) a "tak bardzo się podobały". Postanowiłam więc, że czas najwyższy przetestować kolejny pomysł. Mozolnie gromadziłam wszelkie szklane butelki, czyli wg mojej rodziny (tutaj kolejny cytat) "śmieci i tyle". Poczekałam chwilkę na okazję... i ta się pojawiła. Na potrzeby Dnia Matki - nie mogłam poprzestać na samych słodkich bukietach, powstały dwie dekoracje butelkowe. Zbliżone, ale nie mogły być jednakowe.

Pięć butelek na komodę.

Mogłam pozwolić sobie na większą ilość i wysokość butelek. Myślę, że mama znajdzie przynajmniej kilka wariantów ustawienia wspomnianych.

Teściowa posiada meblościankę z wnękami na dekoracje i szkliwo, dlatego z racji ograniczonego miejsca musiałam pamiętać o dość niskich egzemplarzach i ich mniejszej liczbie. Jak zorganizuję jeszcze jakieś niskie dwie buteleczki to na pewno też do niej trafią.

Jak widać na zdjęciach można używać ich również jako wazoników na kwiaty żywe i sztuczne*- raczej pojedyncze z racji wąskich szyjek butelek. Świetnie sprawdzą się także jako świeczniki do długich świec - na pewno nie zajmą na stole za wiele miejsca.

Wykorzystałam:
  • szklane butelki,
  • lakier w spray'u,
  • sznurek jutowy,
  • koronkę bawełnianą w kolorze ecru,
  • aplikacje drewniane - kwiatuszki,
  • klej na gorąco.

Lubię, kiedy powstaje coś z niczego. Upcycling w najlepszej postaci.

Mam nadzieję, że Wam też spodoba się moja propozycja. Wcale nie musimy pozbywać się szklanych butelek po napojach wszelkich.

* Osobiście nie lubię sztucznych kwiatów, jako bukietów...

czwartek, 25 maja 2017

Kwiatowy rok - majowy bez

Myślałam, że nie zdążę wyszyć majowego bzu. W planach miałam wzór z ostatniego "Igłą Malowane", ale zakulkowałam się w tym miesiącu na całego i hafty poszły w odstawkę. 

Sięgnęłam, więc po Kwiat bzu z "Haftów Polskich", Nr 2/2011. Haft nie bardzo w moim stylu, ale nawet mi się spodobał. Rozmiar wyszywanki to 106 x 150 krzyżyków i trafiła na kanwę DMC 18ct w kolorze ecru.


Podczas haftowania zauważyłam, że popełniłam błąd - duży błąd, ale nie miałam czasu, aby go naprawiać. Może kiedyś jeszcze będę miała okazję wyszyć ten wzór, to wtedy zrobię to jak należy.

Tradycyjnie zostawiam Was z gifem z powstawania haftu.



Jeśli jesteście ciekawe jakie bzy popełniły pozostałe uczestniczki zabawy, odwiedźcie Krzyżykowe Szaleństwo TUTAJ.

Bukiety z pralinek

Jutro Dzień Matki. Oczywiście nie może się on obyć bez słodkiego dodatku dla naszych Mam. Tym razem pokombinowała troszkę, pogrzebałam w czeluściach szafy i powstały takie dwa bukiety:


Gdybym dłużej nad nimi myślała to powstałyby dwa jednakowe, ale z racji mojego działania na ostatnią chwilę jednakowe są tylko pralinki...

Wykorzystałam:
  • pralinki,
  • kule styropianowe 12cm,
  • rurki po folii aluminiowej,
  • wstążki papierowe,
  • bibułę karbowaną,
  • sizal,
  • klej na gorąco.

Mam nadzieję, że bukiety choć trochę się spodobają naszym Mamom.

* * * * * * * * * * * * 

Ciągle po głowie chodził mi biały bukiet. Coś mi w nim nie pasowało, jakiś taki za blady wyszedł. Myślę, że w brązach lepiej się prezentuje. Co o tym myślicie?


wtorek, 23 maja 2017

Złoto-brązowe

Obiecałam, więc pokazuję. Dwadzieścia złoto-brązowych kulek...

Może kiedyś pokażę Wam jak nowi posiadacze kulek je wykorzystali...

poniedziałek, 22 maja 2017

Jak zaczynam tydzień?

Maj to jednak kulkowy miesiąc. Ledwie w piątek sprzątnęłam suszarkę i folię utytłaną w kleju a dziś znowu trafiły do pokoju.  Na suszarce zawisły...


Będzie 20 sztuk złoto-brązowych... Szybkie zamówienie = szybka realizacja! Na pewno pokażę Wam efekt końcowy - myślę, że wyjdą OK chociaż początkowo nie byłam przekona.

Staram się wyszyć majowe kwiatki, ale idzie pod górę. Po sobotnim wyszywaniu mam tylko tyle:


Zrezygnowałam w pierwotnego pomysłu, bo czasu zostało mi niewiele a i z tym hafcikiem jakoś mi nie idzie... Dość biadolenia! Biorę się do pracy.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze.

piątek, 19 maja 2017

Pamiątka ślubu Kasi i Jakuba

W końcu mogę Wam pokazać skończoną Pamiątkę ślubu. Wzór z "Igłą Malowane", Nr 3/2017, czyli świeżynka. 



Tło znowu wyszyłam półkrzyżykami jedną nitką. Podoba mi się efekt jaki uzyskałam. Poza tym nie zmieniłam nic względem wzoru. "Pomyliłam się" i datę wyszyłam mniejszą czcionką niż miałam zamiar, ale zostanie już tak, jak jest.

Mam nadzieję, że Kasi i Jakubowi spodoba się obrazek. 

Teraz pora wziąć się za wyzwaniowe bzy. Późno trochę, ale dzięki kulkom i pamiątce nie miałam kiedy się za nie wziąć... Od pisania krzyżyków nie przybędzie, więc znikam. 

Na koniec zostawiam Was z małym gifem z powstawania haftu...

Majowe szaleństwo kulkowe

Nie da się inaczej podsumować tego miesiąca. Lubię je robić i mam nadzieję, że dzięki chętnym na ich posiadanie osobom, nadal będę mogła spędzać czas na nawijaniu kordonka... 😉

Po różach i niebieskościach przyszedł czas na szarości i to w liczbie 40 sztuk każdy łańcuch...

Szarości z bielą i żółcią - przyznaję, że podoba mi się to połączenie.



Dwa odcienie szarości z bielą - połączenie klasyczne, które zawsze się sprawdza.


Czekają mnie jeszcze dwa sznury beżu z brązem, jeden beżu z czerwienią. Pojawią się także szare z turkusem i czerwienią... Już nie mogę się doczekać efektu końcowego.

Uciekam do pamiątki - walczę z konturami! Trzymajcie kciuki.

poniedziałek, 15 maja 2017

Świecące, bawełniane kulki po raz kolejny

Tydzień rozpoczynam świecącymi kulkami... Ulepione w ubiegłym tygodniu, ale świecą dopiero od dzisiaj...



Maja wybrała łańcuch 20. sztuk w trzech odcieniach niebieskiego i szarym. Mnie się podobają. Wyszyły iście chłopięce, ale sama bym nimi nie pogardziła...

Macie ochotę na Candy ze świecącymi kulkami?

czwartek, 11 maja 2017

Candy w Magicznej Kartce

Niezmiennie zachwycam się papierami Magicznej Kartki. Są jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i mają w sobie naprawdę wiele uroku.

Przygotowując się do stworzenia ślubnej kartki trafiłam ponownie na Magicznego bloga i znalazłam ogłoszenie o Candy. Ja na pewno ustawiam się w kolejce, a Wy?

Informacje o Candy!
Może mi się poszczęści i będę miała przyjemność stworzyć karteczkę z owych papierów?

środa, 10 maja 2017

Tak z doskoku

Tak bardzo na szybko, tak zupełnie z doskoku powstały świecące kulki w liczbie 20. w trzech odcieniach różu z dodatkiem beżu i bieli. 


Mam nadzieję, że małej Hani i jej rodzicom spodobają się moje kulki. Wyszły takie różowiutkie, słodziutkie... Prawie jak landrynki 😉