Obserwatorzy

czwartek, 26 lipca 2018

UFOkowy rok 3 - Słoneczniki, ponownie w tym miesiącu

Cieszę się, że udało mi się skończyć kolejną stronę wzoru, więc stąd ten post. Cieszę się pomimo iż to tylko połowa standardowej w tym wzorze.
Czy ucieszę się jeszcze w tym miesiącu skończonym UFOkiem? Nie wiem, bo zaczynamy z małżem urządzać szczególny dla nas pokój i zaczyna nas to trochę "pochłaniać".

Mam nadzieję, że znajdę czas pomiędzy zamówieniami a docieraniem na krańce internetu.

piątek, 20 lipca 2018

UFOkowy rok 3 - Słoneczniki


W lipcu staram się każdego dnia wyszyć choć kawałeczek. Tym sposobem skończyłam kolejną stronę wzoru. Ten fragment wygląda teraz tak:


Pozostały do wyszycia jeszcze dwie strony, ale obie o połowę mniejsze niż te standardowe. W sierpniu zaplanowany mamy urlop i mam nadzieję, że uda mi się wysadzić w kosmos (jak mawia Kasia) tego UFOka.

Na pierwszym zdjęciu macie rzut oka za całość. Mam nadzieję, że Teściowej się spodobają - wybrała wzór sama, ale to było jakieś 2 lata temu.

czwartek, 12 lipca 2018

Metryczka z zajączkiem dla Szymona


 Czekając na swojego dzidziusia popełniłam metryczkę dla Szymusia, który niedawno powiększył naszą rodzinę. Niedługo osobiście złożymy gratulacje rodzicom maluszka, więc z tej okazji powstała Metryczka z zajączkiem z "Igraszek z Igłą" (Nr 3/2018).


Bardzo spodobał mi się ten wzór. Małż potwierdził wybór, więc szybciutko powstał obrazek - chyba stęskniłam się za haftem. Mam nadzieję, że rodzicom i kiedyś w przyszłości samemu Szymonkowi spodoba się obrazek. W sobotę idzie do oprawy - marzą mi się białe passe partout i ramka w tym samym kolorze.

A poniżej mała animacja z czasu powstawania obrazka.


poniedziałek, 9 lipca 2018

Słoiki w zupełnie innej odsłonie

Są osoby,które powiedzą, że nie ma sensu w ozdabianiu słoików po kawie, są także tacy, którzy twierdzą, że to nie jest rękodzieło. Osobiście się z tym nie zgodzę, ale najczęściej nie wchodzę w polemikę. Każdy ma prawo do własnego zdania. 

Ja wolę podpatrywać, czerpać inspiracje, a już największą radość sprawia mi obserwacja. Tak, obserwacja procesu przemiany, doskonalenia, jednym słowem ewolucji technik rękodzielniczych wybranych osób. Obserwuję i podziwiam lub po prostu zastanawiam się "dlaczego?" wiele osób, nawet takich, których wytwory nie do końca znajdują się w obrębie moich zainteresowań.

A teraz czas na przedstawienie Wam dekoracyjnych, wielofunkcyjnych słoików w dekoracji glamour. Kilka osób twierdzi, że są one w stylizacji ślubno-komunijnej. 






 
A Wy jak myślicie? Ślubno-komunijne czy na co dzień też się nadają?

środa, 4 lipca 2018

Znowu niehafciarski post - tym razem o słoikach

Cieszę się, że część z Was lubi także niehafciarskie posty. Bardzo lubię robić dekoracje i nie chcę się zamykać w jednej gałęzi rękodzielniczej.

Jakiś czas temu powstały rustykalne słoiki zdobione muszelkami. Wykorzystałam także trochę juty i sznurka. Same zobaczcie co wyszło.







Czuję już wakacyjny klimat chociaż do urlopu pozostał jeszcze miesiąc i na pewno nie spędzę go na plaży. 

Oczywiście słoiki są wielofunkcyjne:
  • świecznik na świecę klubową (wysoką, szeroką),
  • wazon na kwiaty (wystarczy wlać wodę i wstawić roślinki),
  • dekoracja samodzielna.
Przypadły Wam do gustu? 

Post hafciarski na pewno się pojawi bo na tapecie nadal mam UFOkowe słoneczniki. Pozdrawiam Was serdecznie.

poniedziałek, 2 lipca 2018

Lipcowy post o szyciu...

Z racji działań w pracowni, poszerzania zainteresowań (a ostatnio mam największą motywację z możliwych) i moich ciągłych prób szyciowych, sięgam ostatnio po czasopismo "Handmade".
Tym razem udało mi się kupić Nr 2/2018 - z moich obserwacji wynika, że magazyn jest kwartalnikiem. Numery archiwalne i więcej czasopism wydawnictwa znajdziecie pod linkiem: www.bpv.pl

Projekty są proste do wykonania, czasami muszę coś przemyśleć i sobie je w głowie poukładać, ale później to już tylko przyjemność szycia. Z tego egzemplarza też wpadło mi w oko kilka rzeczy, m. in. kosmetyczki, sukieneczka i majteczki (ciekawe czy nie będę musiała szyć koszulek), wałki na sofy/łóżka i śpiąca sówka. Zastanawiam się od czego zacząć.

Jeśli okładka Was zainteresowała, to polecam zakup gazety, bo opisy wykonania są napisane przystępnie a wykroje wystarczy powiększyć i szyć... 

A skoro już o szyciu mowa... Zgadnijcie jakie kwiaty Wam pokażę za chwilkę 😉 

 Kto pomyślał o tulipanach dostaje w nagrodę szeroki uśmiech autorki postu 😃

 

piątek, 29 czerwca 2018

UFOkowy rok 3 - podsumowanie czerwca

W najbliższą niedzielę już 1 lipca, a ja muszę dziś pracować nad zaproszeniami ślubnymi dla brata, więc już teraz piszę podsumowanie tego miesiąca. 

Przybyło słoneczników i jestem zadowolona z postępów. Nie udało mi się skończyć strony wzoru i zostało trochę zieleni do wyszycia, ale i tak cieszę się w tego, ile zrobiłam w tym miesiącu. Postępy prac macie na zdjęciu poniżej:
Teraz zabieram się za wspomniane zaproszenia... Nie pamiętam czy Wam już je pokazywała, jeśli nie to na pewno za jakiś czas pojawi się taki post.

środa, 27 czerwca 2018

Prosto z pracowni

Dziś post ogólno poglądowy... Kiedy nie można mnie znaleźć, kiedy "coś mnie zjadło", jak mawia mój Małż, to na pewni jestem w pracowni.

Oto kilka zdjęć właśnie z tego miejsca. 



Rzeczywiście, jak nie można mnie nigdzie znaleźć to na pewno jestem w pracowni. Bardzo cieszę się z tego miejsca. Śmiało mogę powiedzieć, że to moje miejsce na Ziemi.

Zapraszam Was do odwiedzenia mojej strony internetowej (sklepu) - wystarczy kliknąć w logo z pawiem...
https://www.atramk-dekoracje.pl/

poniedziałek, 25 czerwca 2018

UFOkowy rok 3 - słoneczników przybywa

Obiecałam Wam hafciarski post. Oto i on...

Przybyło trochę zieleni i skończyłam słonecznika. Mam nadzieję, że dzisiaj uda mi się  postawić jeszcze kilka krzyżyków.
Dla porównania pokażę zdjęcie tego fragmentu zrobione zanim przybyło haftu.
Przede mną sporo zieleni do wyszycia. Biorę się do pracy.

wtorek, 19 czerwca 2018

Świeczniki rustykalne

Jak wygląda moja pokiermaszowa rzeczywistość? Oczywiście znowu robię dziesięć rzeczy jednocześnie, ale powoli się do tego przyzwyczajam. Nie ma co narzekać, bo od listopada będę załatwiała w tym samym czasie milion spraw.

Dziś pokażę Wam świeczniki na plastrze drewna. Przyznaję, że od wczoraj zastanawiam się czy jednak moje serce oddaję tym szklanym, czy tym poniżej.










Ostatecznie zdecydowałam, że to zależy od mojego humoru. W tym tygodniu zdecydowanie wolę drewno, mech i kłosy zboża.

Mam nadzieję, że następny post będzie już hafciarski, bo UFOk znowu na tapecie w tzw międzyczasie.