Obserwatorzy

poniedziałek, 13 października 2014

Pierwsze w 2014 roku

Prezentuję Wam moje pierwsze w 2014 roku bombki choinkowe. W tym roku królować będą kule o średnicy 12 cm, więc bombki są spore.

Niestety, powrót na studia nie pomaga w znalezieniu wolnego czasu na wyszywanki. Wręcz przeciwnie, czas skurczył mi się bardzo, ale mam nadzieję, że uda mi się chociaż postawić kilka krzyżyków w ramach Hafciarskich wtorków.




Pozdrawiam Was serdecznie i biorę się za wykonanie wymiankowego prezentu z motywem matrioszki.
Miłego dnia!

piątek, 3 października 2014

SAL "Bajkowe zwierzaki" - 2. kwadracik

16. hafciarski wtorek poświęciłam Goofy'emu. Wczoraj postawiłam ostatnie linie i dzięki temu nabrał wyrazu i dziś mogę się nim pochwalić. Mój drugi kwadracik dla "Kołderek za Jeden Uśmiech" w tej edycji zabawy u Chagi.




Pozdrawiam Was serdecznie.

czwartek, 25 września 2014

SAL "Bajkowe zwierzaki" - 1. kwadracik

Właśnie skończyłam pierwszy kwadracik w SAL'u "Bajkowe zwierzaki" organizowanym przez Chagę. 







Bardzo cieszę się, że Chaga zdecydowała się na zorganizowanie kolejnej edycji SAL'u na rzecz "Kołderek za Jeden Uśmiech". Wstyd się przyznać, ale jakoś do tej pory nie potrafiłam zmobilizować się do wyszywania kwadracików. O wiele przyjemniej wyszywa się w szerszym gronie no i motywująco działa wyznaczony termin wysłania wyszywanek. Wyszywam po raz czwarty i mam nadzieję, że wyszywanki się spodobają.

Jutro zabiorę się do kolejnego kwadracika i mam nadzieję, że podczas weekendu uda mi się go skończyć.

Pozdrawiam Was serdecznie.

środa, 24 września 2014

Krzyżyki i słoiki

15. Hafciarski wtorek minął mi z żabonkami. W końcu mam chwile czasu na wyszywanie - brakowało mi tego bardzo. Na dzień dzisiejszy mam niewiele, ale teraz regularnie (w każdy wtorek) mam zamiar postawić choć kilka xxx w tej wyszywance.

Moje żabonki:


Od poniedziałku mam też ochotę na pichcenie. Dzięki temu powstały słoiki na zimę z pomidorami z czosnkiem i bazylią (eksperyment). Mam zamiar wykorzystać je do sosów i zupy pomidorowej. Znając siebie na pewno trochę skonsumuję prosto ze słoika :-)

Polecam - szybko się robi a całkiem nieźle smakują.


Szczególnie polecam Wam paprykę w sosie pomidorowym. Przepis od dawna gości w mojej rodzinie, bo naprawdę jest dobry, dlatego podam go i tutaj (z tych proporcji wyszło mi 6 słoików takich jak na zdjęciu poniżej):


  • 3 kg czerwonej papryki,
  • 2 l soku pomidorowego,
  • 2 łyżki soli,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1/2 szklanki oleju,
  • 1/2 szklanki octu,
  • kilka liści laurowych,
  • kilka kulek ziela angielskiego,
  • 3-4 ząbki czosnku.


Przygotowujemy zalewę do której wrzucamy oczyszczoną i pokrojoną paprykę (ja kroję w średnie kawałki) oraz pokrojony w plastry czosnek (można też wrzucić całe ząbki). Całość gotujemy do uzyskania pożądanej miękkości papryki (ja nie lubię rozgotowanej - trzeba sprawdzać).
Gorącą paprykę wraz z sosem przekładamy do słoików i zakręcamy. Pozostawiamy do wystygnięcia - są różne metody pozostawiania słoików. Ja wkładam wszystko zaraz po wyłączeniu palnika i nie odwracam słoików, nie pasteryzuję (zakrętki "chwytają") i nie mam problemów z przechowywaniem przez całą zimę.




Zrobiłam też kilka słoików z czerwoną (modrą) kapustą. Bardzo ja lubię a nie zawsze mam ją pod ręką, aby przygotować do obiadu lub po prostu nie zawsze mi się chce (rodzinny przepis wymaga gotowania). Znalazłam na to sposób - przygotowuję ulubioną surówkę i pasteryzuję ją w słoikach. dzięki temu zawsze mogę po nią sięgnąć i zjeść na zimno lub zrobić na gorąco.



Tak oto minęły mi dwa dni bieżącego tygodnia. Dziś mam zamiar skończyć wyszywanie pierwszego kwadracika w SAL'u "Bajkowe zwierzaki" organizowanego przez Chagę. Biorę się więc do dzieła.

poniedziałek, 22 września 2014

Rozwiązanie wymianek

Moje kochane Dobre Duszyczki... W końcu (prawie) zażegnałam ślubno-weselne zamieszanie. Pozostały tylko nieliczne papierki do ogarnięcia, ale już teraz wszystko pójdzie z górki.

W ostatnim czasie brałam udział w dwóch wymiankach. Pierwsza to Wymianka z postacią z bajki - w tej moją parą wymiankową była Małgosia Napiórkowska, od której dostałam wspaniały prezent:


Dziś pochwalę się Wam także tym, co dostała od Beaty (Kurolki) w ramach Słodkiej wymianki.


Dziękuję Wam za piękne prezenty. Oczywiście, tradycyjnie nie wszystkie słodkości doczekały sesji fotograficznej, ale wszystkie były pyszne.

środa, 20 sierpnia 2014

Smerfny post

Już myślałam, że do połowy września nic nie opublikuję... Przygotowania ślubno-weselne trwają, 30.08 zbliża się nieubłaganie a komputer odmawiał współpracy z telefonem. Na całe szczęście problemy zażegnane i mogę się Wam pochwalić smerfnym przepiśnikiem.


W trakcie mojego pobytu w domu rodzinnym powstał także album na zdjęcia ze wstążkowymi kwiatkami, które publikowałam jakiś czas temu.


10. hafciarski wtorek minął mi na przygotowywaniu kanwy, na której zagoszczą żabonki. "Dzieło" skończone ma wyglądać tak:


środa, 6 sierpnia 2014

Motyl i babeczka

Jestem z siebie dumna. Skończyłam moje "Motyle". Bardzo mi się podobają... Teraz pora na żabonki. 

Zrobiłam też pudełeczko ze słodkim motywem babeczki.



Pudełko nie jest duże, ale na pewno znajdą się drobiazgi, które będzie można w nim przechowywać.

czwartek, 31 lipca 2014

Wstążeczkowe kwiatki

Siedzę od wczoraj i myślę czym ozdobić album ze zdjęciami ślubno-weselnymi. Został mi miesiąc na wymyślenie czegoś konstruktywnego i chyba znalazłam sposób. Kombinowałam i kombinowałam aż wymyśliłam kwiatuszki ze wstążek, które leżakowały od dłuższego czasu w pudełku. Oto co wyszło:
Z rozpędu zrobiłam jeszcze kilka z resztkowych kawałków:




Aż trudno uwierzyć, że za miesiąc o tej porze będzie już po ślubno-weselnym zamieszaniu...

środa, 30 lipca 2014

Miara wzrostu i motyle

Miara wzrostu z rybkami jest już u nowego właściciela. Mateuszek skończył rok i w tym momencie wisząca miara służy mu do ułatwiania wstawania z podłogi, ale mam nadzieję, że niedługo spodoba mu się też z innych względów.
Tak wygląda gotowa:
Wczorajszy hafciarski dzień przyniósł postępy w "Motylach". W obrazku pozostały jedynie do wyszycia linie i mam nadzieję, że niedługo uda mi się pokazać Wam gotowy obrazek.
Do "zobaczenia" następnym razem...