Zbliżenia na czwartą słodkość prezentują się tak:
Zdjęcia w ogóle mi się nie podobają, ale to chyba wina mojego telefonu. Sypie się staruszek...
Do następnego napisania.
Zbliżenia na czwartą słodkość prezentują się tak:
Zdjęcia w ogóle mi się nie podobają, ale to chyba wina mojego telefonu. Sypie się staruszek...
Do następnego napisania.
![]() | |
| Dane techniczne: Kanwa: DMC, 18ct, kość słoniowa Mulina: DMC, 2 nitki Backstitch: DMC, 1 nitka |
Kiedy Kasia ogłosiła temat w zabawie Między nami Kobietami na listopad to miałam zupełną pustkę w głowie. Zaczęłam szukać, szperać i w końcu znalazłam...
Prawda, że piękny? Przepadłam zupełnie i po małych perypetiach (i nieocenionej pomocy koleżanek z FB i blogosfery) w końcu stałam się posiadaczką tegoż wzoru.
Tak oto powstała kartka sztalugowa (13,5 x 13,5cm) z całą szkatułką biżuterii. Myślę, że całość prezentuje się całkiem fajnie.
Poniżej karteczka z profilu:
Perfumy:
![]() |
| Dane techniczne: Kanwa: polska Aida 16ct, biała Mulina: DMC, 2 nitki Backstitch: DMC, 1 nitka |
Sukienka:
![]() |
| Dane techniczne: Kanwa: DMC, 18ct, ecru Mulina: DMC, 2 nitki Backstitch: DMC, 1 nitka |
Wiem, że nieopublikowanie postów w terminie dyskwalifikuje mnie w konkursie o upominek, ale przecież zapisałam się do tej zabawy dla czystej przyjemności i chęci wykonania kilku kartek okolicznościowych. Postanowiłam, więc zrobić je (tym bardziej, że hafty czekały) i cieszyć się z malutkiego zapasu kartek urodzinowych.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Przepiękną niespodziankę dostałam od Kasi z Krzyżykowego szaleństwa w ramach zabawy Podaj dalej.
Kasia przygotowała dla mnie same cudowności, m. in. kanwę, muliny, bazy do zakładek, śliczną kobiecą karteczkę... Z resztą, same zobaczcie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak ogłosić kontynuację zabawy. Dla dwóch osób w ciągu roku przygotuję upominek (obiecuję, że postaram się choć troszkę trafić w gust).
Do Podaj dalej zapisały się:
Październikowy powrót do Indiańskiego konia uważam za udany. Przede wszystkim cieszę się, że po dwóch miesiącach znowu zaczęło przybywać tu krzyżyków.
Zobaczcie, tak haft wyglądał ostatnio, czyli po lipcowym haftowaniu.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w listopadzie chciałabym skończyć krzyżyki, a na grudzień zostawić sobie wisienkę na torcie, czyli kontury.
Trzymajcie za mnie kciuki, do następnego napisania.
Kolejna, środkowa część wzoru z SALu jesiennego zaczęła już pojawiać się na kanwie. Mam nadzieję, że do końca roku wyhaftuję chociaż tę część.
Nie uwierzycie, ale tak naprawdę powinnam zająć się zupełnie innymi haftami. Cóż, szewc bez butów chodzi, ale wyrzut na sumieniu rośnie coraz większy. A w grudniu ubędzie mi czasu jeszcze bardziej...
Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie.
Haftowana bardzo na raty, ale jest. Bałwanek wskoczył na kanwę.
Tak prezentują się trzy razem...
Pozdrawiam Was serdecznie, do następnego napisania.
Na październik Kasia zaproponowała zrobienie kartki z parasolką. Oczywiście miało być kobieco, bo to w końcu zabawa wyzwaniowa Między nami kobietami...
Sięgnęłam w czeluści mojego chomika i napotkałam, moim zdaniem, parasolki idealne i jedna z nich trafiła na karteczkę w odcieniach fioletu. Zobaczcie same jak wyszło.
![]() |
| Dane techniczne: Kanwa: Zweigart, 18ct, biała opalizująca Mulina: DMC, 2 nitki |
P.S. Uwierzycie, że dwa poprzednie tematy, czyli perfumy i sukienkę wyhaftowałam w odpowiednim czasie, ale nie miałam kiedy zmontować karteczek i opublikować postów w terminie? Niestety, nadal czekają na wolniejszą chwilę, ale na pewno się pojawią.
Agata z bloga Krzyżyk do krzyżyka zorganizowała Candy.
![]() |
| LINK do zabawy |
Wystarczy spełnić kilka warunków, między innymi odpowiedzieć na kilka prostych pytań, aby wziąć udział w zabawie. Ja już wysłałam odpowiedzi a Wy?
Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu jestem pod wrażeniem scrapowych prac Agaty. Chociaż nie zostawiam komentarzy, to czytam jej bloga i ciągle wewnętrznie na siebie narzekam, że nie mam tyle wyobraźni i cierpliwości do tworzenia z tych pięknych papierów.
Życzę Wam powodzenia!
Tę piękną lisią karteczkę dostałam od Kress_Ki. Dziękuję Ci serdecznie za karteczkę. Jest naprawdę urocza, a lisek sam w sobie piękny. Oczywiście otrzymałam też słodycze, ale nie było szansy (przy tych moich zjadaczach), aby dotrwały do sesji fotograficznej.
Moja karteczka powędrowała do Rudej Mamy. Jakoś, od zawsze Sylwię kojarzę z babeczkami, muffinkami czy jakkolwiek inaczej nazwać te słodkości. Dlatego kiedy tylko znalazłam piękną jesienną babeczkę nie mogłam się powstrzymać i musiałam ją wyhaftować.
![]() |
Dane techniczne: Kanwa: Zweigart, Rustico Aida, 18ct Mulina: DMC, 2 nitki Backstitch: DMC, 1 nitka |
Mam nadzieję, że karteczka spodobała się nowej właścicielce. Dziękuję Kasi z Krzyżykowego szaleństwa za zorganizowanie zabawy.
Dziś pozostawiam Was z lisimi pozdrowieniami do następnego napisania.
Od dwóch miesięcy mam kompletne tyły w haftowaniu mojego wymarzonego Indiańskiego konia. Staram się nadrabiać choć trochę xxx w każdym hafcie, więc i tutaj przybyło kilka.
Pozdrawiam Was serdecznie, do kolejnego napisania.