Obserwatorzy

poniedziałek, 17 września 2018

UFOkowy rok 3 - Maki na wietrze odnalezione

Pamiętacie, jak kiedyś utyskiwałam, że nie wzięłam na urlop Maków na wietrze, bo kanwa zaginęła? Oczywiście, tak jak przypuszczałam, znalazły się, kiedy wzięłam do ręki kanwę z zaczętą Matką Boską. Kanwa leżała zaraz pod rolkami ze skończonymi haftami do oprawy - swoją drogą całkiem sporo się ich nagromadziło, a ja nadal myślę, że kiedyś je oprawię.

Kanwę znalazłam w takim stanie, w jakim ją porzuciłam - żaden krasnoludek nie chciał postawić xxx na własną rękę.
W sobotę wieczorem i wczoraj posiedziałam nad nimi troszkę i efekt jak dla mnie od razu widoczny. Same spójrzcie, widać różnicę?
Nie byłabym sobą, gdybym nie pokombinowała z krzyżykami. Na tych zdjęciach nie widać, ale tylko czerwone kwiaty są wyszywane pełnymi krzyżykami dwoma nitkami muliny. Maki w tle haftuję krzyżykami, ale jedną nitką oraz całe pozostałe tło półkrzyżykami jedną nitką. Efekt na żywo mnie zadowala. Następnym razem postaram się zrobić kilka zbliżeń, abyście mogły zobaczyć co powstaje.

Wczoraj wieczorem powstał jeszcze kawałeczek kolejnego kwiatu, ale te postępy zapewne pokażę dopiero w podsumowaniu całego miesiąca.

Pozdrawiam Was serdecznie i uciekam do szycia tulipanów. Post zbiorczy z zamówień na pewno się pojawi niedługo.

czwartek, 13 września 2018

Candy z okazji 5. Urodzin Krzyżykowego Szaleństwa


 Do 9 października możemy zapisać się do zabawy u Kasi z okazji 5. urodzin jej bloga Krzyżykowe szaleństwo. Wystarczy spełnić kilka warunków, co niniejszym czynię.
  1. Kiedy myślę Krzyżykowe szaleństwo to nie mogę nie mogę doczekać się posiedzenia przed ekranem i czytania kolejnych postów. Zawsze znajdę tam coś ciekawego i inspirującego lub zakręconą zabawę, której nie mogę się oprzeć.
  2. Pierwszą pracą, którą zobaczyłam na Krzyżykowym szaleństwie była pamiątka chrztu z listopada 2013 roku.
  3. Zajrzałam po raz pierwszy na Krzyżykowe szaleństwo bo poszukiwałam inspiracji i wpisując w wyszukiwarce Google kolejne hasła trafiłam do Kasi. Bardzo długo nic nie komentowałam, ale w końcu się przemogłam i teraz robię to niemal pod każdym postem.
  4. Najbardziej na Krzyżykowym szaleństwie podoba mi się różnorodność prac i ich oprawa - szczególnie kartek na różne okazje. Nie mogę się także powstrzymać od zabaw, które Kasia co jakiś czas organizuje kusząc i wypełniając tak zwany czas wolny, który posiadam.
  5. Autorka Krzyżykowego szaleństwa jest bezkompromisowa i szczera. Bez zbędnej wazeliny pisze o tym co jej się podoba lub nie. Cenię ją za to. Jest też skarbnicą pomysłów i inspiracji.
  6. Na Krzyżykowym szaleństwie zmieniłabym formę publikowania postów - nie przepadam za rozwijaną listą "Czytaj dalej", ale dla przyjemności bycia na Krzyżykowym szaleństwie jestem w stanie i to "ścierpieć".
  7. Najbardziej zadowolona byłabym gdybym od Katarzyny otrzymała… Nie ma szczególnej rzeczy, bo wszystko mi się podoba.

środa, 12 września 2018

Próby scrapbookingowe, czyli album z okazji ślubu

W mojej pracowni miał okazję powstać pierwszy, scrapbookingowy album ślubny. Zamawiająca zadowolona, więc i ja nie będę narzekać, pomimo oczywistych, widocznych braków i niedociągnięć. Myślę, że następny będzie bardziej mnie zadowalał.








wtorek, 11 września 2018

Dłonie - Pamiątka Ślubu podsumowanie


 Pamiątka ślubu gotowa i wręczona! Napisy robiłam w sobotę od 5:30, później szybkie pranie,prasowanie i samodzielna oprawa. 

Udało się, Para Młoda zadowolona z obrazka a ja szczęśliwa, bo miałabym wyrzuty sumienia gdyby mój Brat z Bratową nie dostali ode mnie w dniu ślubu nic wyhaftowanego.
Zdjęcia są dwa, bo jedno z lampą drugie bez - pogoda raczej nie rozpieszczała, więc niewiele udało mi się zrobić w tej kwestii.

poniedziałek, 3 września 2018

UFOkowy rok 3 - podsumowanie sierpnia

Jestem zadowolona z walki w sierpniu. Udało mi się skończyć słonecznikowy haft na czarnej kanwie:
Jestem zadowolona, bo Słoneczniki długo się za mną ciągnęły. Teraz tylko trzeba wybrać dobry moment na oprawę i wręczenie haftu Teściowej, która bardzo chciała je mieć.

Miałam zacząć pracować nad Makami na wietrze, ale oczywiście nic z tego nie wyszło, bo... Kanwa z zaczętym haftem zniknęła. Pewnie się znajdzie, jak wezmę się za inny zalegający haft.

środa, 29 sierpnia 2018

Dłonie - pamiątka ślubu po raz drugi

Dziś skończyłam drugą stronę wzoru - oczywiście kolejność stron jest ustalona przeze mnie. Po pierwszej haft wyglądał tak:
Po postawieniu ostatnich białych krzyżyków pamiątka prezentuje się tak:
Za chwilkę oddelegowuję się do dalszego stawiania xxx i tym samym biorę się za trzecią stronę - hafciarsko najobszerniejszą. 

Kasia z Krzyżykowego Szaleństwa miała rację, wzór jest wdzięczny do wyszywania i w miarę szybko go przybywa. Ona wie to najlepiej, bo to na jej blogu po raz pierwszy zobaczyłam hafty z dłońmi.

Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że kolejnym razem pochwalę się Wam gotowym obrazkiem.

piątek, 24 sierpnia 2018

Nowe projekty hafciarskie

Sierpień mija mi z krzyżykami. Zamówień nie ma aż tyle, żebym nie mogła poświęcić im troszkę czasu - sezon urlopowy w pełni no i dodatkowo my też pozwoliliśmy sobie na tygodniowy wyjazd w góry.

Dzięki urlopowi mogłam w końcu ruszyć z projektem bardzo prywatnym, do bardzo szczególnego dla nas pokoju. Po niepełnych dwóch tygodniach haftowania Maria z Dzieciątkiem wygląda tak:
Wzór znajdziecie w czasopiśmie "Hafty Polskie", nr 10/2011.

Wczoraj w panice, że nie zdążę, że brat żeni się już za dwa tygodnie, sięgnęłam po wzór dłoni, jako pamiątkę ślubną. Wybrałam Aidę DMC 18ct w kolorze kości słoniowej. Po wczorajszej posiadówce przy hafcie mam tyle:
Zdjęcie marne, ale mam nadzieję, że kolejne będą lepsze.

Pozdrawiam Was serdecznie. Uciekam do hafciarskich i nie tylko projektów.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

UFOkowy rok 3 - Słoneczniki - podsumowanie

Wystarczył jeden deszczowy dzień na urlopie, abym skończyła Słoneczniki. Cieszę się bardzo, bo tym samym (myślę, że na dłużej) pożegnałam czarną kanwę!

Dla mnie efekt jest zadowalający.
Po raz pierwszy o tym hafcie pisałam 12 maja 2016 roku, potem na jakiś czas stał się UFOkiem. Dzięki zabawie u Kasi z Krzyżykowego Szaleństwa miałam motywację, aby sięgnąć po czarną zmorę i postawić ostatnie krzyżyki 15 sierpnia 2018 roku.

Poniżej gif z kilkoma zdjęciami z podsumowań.
To mój TRZECI ukończony UFOk w tym roku!

piątek, 3 sierpnia 2018

Szyciowe poczynania lipcowo-sierpniowe

W sumie to nawet bardziej lipcowe, bo sierpniową mamy tylko sówkę.

Skoro już o sowie mowa, to od razu Wam pokażę, jaki ptaszorek przycupnął w mojej pracowni - tylko na sekundkę.
Uszyta na zamówienie - uwierzcie, na żywo i mnie zaskoczył efekt. Bardzo ładna, żółciutka sówka powstała.

Poza sierpniową sową szyłam oczywiście tulipany... Na sierpień mam zaplanowane już dwa bukiety - w kolorystyce granatowej i wrzosowej/fioletowej. Materiały już czekają, więc czekam tylko na powrót z urlopu.

Nie planuję wstawiania postów podczas wypoczynku, może zmieni się coś w pierwszym tygodniu,ale drugi tydzień to czas na reset zupełny i oderwanie się od świata...

czwartek, 2 sierpnia 2018

UFOkowy rok 3 - podsumowanie lipca

Niestety, w ostatnich dniach postawiłam tylko kilka krzyżyków w Słonecznikach, więc nie mogę pochwalić się skończonym UFOkiem.

W sumie, to nie ma się czym chwalić, więc wypadałoby pozostawić zdjęcie z ostatniego blogowego wpisu o tym hafcie. Myślę, że w lipcu sporo podgoniłam.

Tak było podczas czerwcowego podsumowania:
Teraz kanwa prezentuje się jak na zdjęciu:

No dobrze, pokażę Wam teraz całą kanwę...


 Od poniedziałku zaczynam urlop... Zabieram ze sobą słoneczniki i maki... Będę próbowała postawić jak najwięcej krzyżyków w obu haftach. Trzymajcie kciuki!