Obserwatorzy

wtorek, 13 grudnia 2016

Świecące cotton balls

Zgodnie z tym co pisałam wcześniej, utknęłam na jakiś czas z kordonkiem, klejem i światełkami.

Mikołaj podarował dzieciakom takie oto światełka:





Przyznam nieskromnie, że cotton balls były strzałem w dziesiątkę. Reszta prezentów w momencie rozpakowywania była mniej ważna. Kulki kolorowe i świecące cieszyły się największym zainteresowaniem.

Bardzo się cieszę, że udało mi się dzieciaki zaskoczyć i zadowolić. Coś mi się wydaje, że to nie ostatnie cotton balls w moim wykonaniu.

6 komentarzy:

  1. Ajć, strzał w setkę a nie w dziesiątkę! Też bym cieszyła się jak dzieci z takiego prezentu :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. po prostu cudowne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne są te świecące kulki, miałaś świetny pomysł:-)No i kolorki są super:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń