Obserwatorzy

czwartek, 11 sierpnia 2016

Powinnam a...

... niemiłosiernie mi nie idzie wyszywanie Pamiątki ślubu.
Dobrze, że mam jeszcze chwilę czasu.

10 komentarzy:

  1. Hi hi... ja też mam zawsze problemy z wyrobieniem się :) Najgorzej jest z metryczkami z okazji narodzin... zazwyczaj wyrabiam się w okolicach pierwszych urodzin dopiero :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki żebyś zdążyła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ustalony termin depcze mi już po piętach to nagle turbo igiełkę przypadkowo znajduje;)Trzymam kciuki za ukończenie na czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem tak bywa, ale na pewno zdążysz:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Uśmiechnęłam się, jak przeczytałam Twój wpis, bo mi też się to zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dasz radę, choć Cię rozumiem - ja też mam niemoc twórczą z jednym haftem.

    OdpowiedzUsuń