Obserwatorzy

czwartek, 27 sierpnia 2015

Chata za miastem powstaje

SALowa chata za miastem powstaje powoli, ale jednak. W przerwach walki z obowiązkami i Hinduską stawiam kilka krzyżyków.

Skończyłam pierwszą stronę, druga powstaje.

Jeszcze nie ma na czym oka zawiesić.

Znowu brakuje mi kilku mulinek - zamawiałam u osoby prywatnej, która wysprzedawała niepotrzebne motki i jakoś nie zostałam poinformowana, że trzech kolorów Pan nie posiada. Wspaniałomyślnie dodał mi trzy spoza listy (zupełnie odbiegające kolorystyką) zamiast odliczyć gotówkę... Jestem zła, bo znowu braki w krzyżykach... I to trzeba przeżyć.

4 komentarze:

  1. Czuję, że będzie ładne!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już widać troszkę i widać, że będzie pięknie. A z mulinkami to tak już jest... zawsze zabraknie tej najbardziej w danej chwili potrzebnej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj bardzo jestem ciekawa kolejnych stron chatki.

    OdpowiedzUsuń
  4. kolejny duży projekt! no, no... :-)

    OdpowiedzUsuń