Obserwatorzy

środa, 2 kwietnia 2014

Pies incognito i szczypiorek

Słoneczne i ciepłe dni zmotywowały mnie do "prac" ogrodowych a raczej balkonowych. Na parapecie pojawił się szczypiorek przesadzony prosto z babcinej grządki :)



Od kilku dni rośnie sobie spokojnie w doniczce i mieszka na krakowskim balkonie.
Dziś pojawia się również stokrotki - czekają spokojnie na mnie, doniczkę i trochę ziemi. Od wczoraj mam "fazę" na przesadzanie kwiatków. Kilku należały się już nowe, większe doniczki. Wypadałoby się ruszyć sprzed komputera...
Jeszcze przez chwilkę Wam pomarudzę. Oto zdjęcie jakie zrobiłam dwa tygodnie temu. Pierwsze promienie słońca poskutkowały ukrywaniem się mojego boksera:



Siada na podłodze i przed położeniem się na swojej narzucie "zawija się" w w zasłonkę i śpi tak sobie incognito. Na zdjęciu widać też "kawałek" naszej najstarszej bokserki, Coli. Kaftanik zawdzięcza zabiegowi chirurgicznemu na jaki się zdecydowaliśmy. Jeszcze w tym tygodniu dowiemy się, kiedy będzie kolejny zabieg. Wycierpi się biedactwo na starość, ale może to jej przedłuży życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz