Obserwatorzy

wtorek, 8 listopada 2016

Hafciarska zbieranina

Gwiazdkuję na całego, więc nie bardzo mam czas na krzyżykowanie. UFOki i SAL Śnieżynkowy tupią po głowie, ale co zrobić jeśli doba nie chce się wydłużyć?

Podczas porządkowania folderu z rękodzielniczymi zdjęciami znalazłam fotki upominków w ramach wymianek, które już dawno szczęśliwie się zakończyły. O ile dobrze pamiętam, to chwaliłam się tym, co dostałam, ale nie pokazałam Wam co wysłałam. Tak więc nadrabiam zaległości.

W ramach Słonecznej Wymianki u Judyty moja połóweczka dostała pudełeczko i...
Doszły mnie słuchy, że słoneczno-koci zestaw się spodobał. Oczywiście były jeszcze przydasie i czasoumilacze.

W ramach Zakładkowej Wymianki z Jesienią w Tle u Katarzyny nie było główkowania nad formą...

Jak widać kocurkowe karteczki idealnie wpasowały się w obie zabawy.

I teraz projekt z wczoraj. Powstał na zamówienie i mam do niego mieszane uczucia... Efekt może być zadowalający (kiedy już całość trafi w ramkę), przyszłej właścicielce zdjęcia się spodobały... 

A historia jest taka. Pani była zainteresowana takim obrazkiem:
Kiedy przyszło do ustalania ceny stwierdziła, że 40zł to zdecydowanie za dużo. Wymyśliła koncepcję z haftowanymi napisami za 10zł i wklejanymi zdjęciami.



Przyznaję, że sam pomysł jest ciekawy. Osobiście dodałabym jeszcze kilka zdobień, ale myślę, że w ramce całość będzie wyglądać nieźle.


Dziewczyny, czy 40zł to rzeczywiście za dużo za taki obrazek (pierwowzór)? Może rzeczywiście powinnam zmniejszyć cenę...

P.S. Zdjęcia poglądowe pochodzą z mojego prywatnego albumu. Nie wiem jakie Pani włoży. Pasują dwa rozmiary chociaż przy podanych wymiarach ramki i wybranym kształcie literek pionowo mieści się tylko 10x15cm.

8 komentarzy:

  1. Ja zupełnie nie umiem wycenić takiej pracy. Ale ciekawi mnie co napiszą inni.

    OdpowiedzUsuń
  2. "kociowe" są te best! :DDD

    Jeśli obrazek jest juz w ramce...i licząc koszty materiałów i twojej ( wcale nie 5minutowej !) pracy....to niech sobie ta pani sama sobie taki obrazek wydzierga!

    Mnie się pomysł ze zdjęciem średnio podoba...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam bardzo! to ile ta pani chciała zapłacić?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również uważam, że 40 zł to nie jest wygórowana cena! A Twój haftowany obrazek byłby z pewnością o wiele ciekawszy niż zdjęcia... Ale każdy ma prawo mieć inne zdanie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No muszę się odezwać, bo aż mną zatrzęsło!!!!!!! 40 zł? To do licha ile Ty bierzesz dziewczyno za godzinę pracy? Złotówkę? Za taki obrazek powinnaś 400 brać! Dla bliskich znajomych - obniżyć cenę do może 200! To jest RĘKODZIEŁO! A jak komuś nie pasuje, niech sam robi! To jest Twoja praca! Zacznij się cenić, bo nikt Cię nie doceni! Za połowę mniejszy obrazek z Maryjką - dla naprawdę bliskich znajomych - Mama bierze 50 zł + duża kawa Jacobs - czyli 75 w sumie. Dla obcych - 100 - a Maryjka to mniej więcej 8 godzin pracy. Ile czasu wyszywasz takie obrazek? Ile godzin? Ale tak dokładnie? Minimalna stawka to 10 zł za godzinę + materiały. 40 zł za coś takiego? To już chyba bym wolała za darmo oddać niż robić za takie śmieszne pieniądze.... no kurde, ale się zdenerwowałam od rana.... a takie wydziwiające babsko to bym pogoniła aż by się za nią kurzyło!

    OdpowiedzUsuń
  6. No uważam, że taka praca, licząc materiały wszelkie no i czas, to kosztuje trochę więcej niż 40 złoty! Sama mulina, ramka, materiał to już ładny pieniądz, nie mówiąc, że czas do tego się liczy. Gdzieś czytałam, że hafciarki wyceniają swoje prace tak: materiały + 1 lub 2 grosze za każdy krzyżyk. Więc Twoje 40 złoty, to lekko za mało. Ale! Niestety ludzie nie rozumieją, ile nas pracy kosztuje każdy projekt rękodzielniczy. Nie tylko pracy, ale funduszy, kreatywności! No i sam fakt niepowtarzalności każdego projektu ma swoją cenę! Więc pogoń kobietę, gdzie pieprz rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 40zł to stanowczo mało za taką ilość krzyżyków.

    OdpowiedzUsuń