Obserwatorzy

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Żabonki i albumiki na zdjęć kilka

W końcu się przemogłam - chyba pozbyłam się igłowstrętu i od tygodnia zawzięcie stawiam krzyżyki. Odkopałam moje Żabonki i dokończyłam pierwszą stronę wzoru.
Poszłam za ciosem i w ciągu 3 dni przybyła strona druga.
Podobnie jak przy poprzedniej wyszywance z tej serii czyli przy Motylach supełki i kontury zostawiam na koniec, kiedy pozbędę się już znaczników i będę miała już cały obrazek gotowy.
Coś mi się wydaje, że nie "pochwaliłam" się jeszcze albumikami jakie zdobiłam dla dziadków i chrzestnych. Potrzebne mi były takie na dosłownie 6-8 zdjęć z Naszego ślubu i wesela. Oto co wykombinowałam za pomocą tektury falistej, kolorowych kartek do drukarki, ozdobnego dziurkacza narożnego i zszywacza...

Niewątpliwą zaletą jest to, że są dość tanie w produkcji i nie będzie żal jeśli się zniszczą, ubrudzą itp. Dodatkowym atutem, który został doceniony jest to, że to "ręczna robota" w co nie mogła uwierzyć teściowa :-) Cieszę się, że sprawiliśmy nimi niespodziankę i choć trochę zadowolenia. Czeka mnie zrobienie przynajmniej jeszcze jednego.
A Wy co myślicie o takim albumie "na szybko"?

3 komentarze:

  1. Świetne też kiedyś robiłam takie mini albumiki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Albumy wyszły świetnie, będą bardzo ładną pamiątką :)

    OdpowiedzUsuń