Obserwatorzy

sobota, 29 czerwca 2013

Moje psie szczeście uziemione!

Moje psie szczęście uziemione i to na jego własne życzenie. 

Tutaj już prawie śpi, aby pani Weterynarz mogla mu zbadać łapkę





A poniżej efekt starć plemiennych o dominację mojego Lucky'ego...


Diagnoza: pęknięta kość... Nie gips a usztywnienie - tutaj już po modernizacji, bo to założone przez Panią Doktor nie wytrzymało 48 h...Zdolny piesek dał sobie rade z pogryzieniem poprzedniego, pięknie czerwonego opatrunku.



Uziemiony i to w pełnym tego słowa znaczeniu... Chodzi tylko na siusiu.

2 komentarze: